Biblia Audio – ponadczasowa superprodukcja Nasze dzieci to pierwsze pokolenie z rodzicami 2.0


„Social Media Start” – pas startowy dla blogerów


08 maja 2016, 22:55 | 11 komentarzy | 279

Od kiedy nasz mały światek obiegła informacja, że samozwańczy król blogosfery wydaje kolejną poradnikową książkę, blogerzy nie dawali mu spokoju. Krytykowali autora za zawartość, której jeszcze nie znali. Mylili się w swoich ocenach. Myliłem się i ja zakładając, że po przeciętnym „Thornie” nie pojawi się żadna wartościowa publikacja.

Jason Hunt, autor licznych poradników dla blogerów wie jak sprzedać swoje książki. Za każdym razem mam duże wątpliwości czy inwestować w kolejną, a po pierwszych pochlebnych recenzjach i wyświetleniu kolejnej reklamy na Facebooku przełamuję się. Tak było i tym razem.

Dla kogo?

„Social Media Start” to pozycja obowiązkowa dla tych wszystkich, którzy zaczynają swoją przygodę z blogowaniem. Pisząc „zaczynają” mam na myśli tych wszystkich, którzy mają za sobą już 15-30 pierwszych wpisów. Pierwszy rok jest szalenie ważny, bo od tego czy zdobędzie czytelników zależy ich dalszy los. Na samym początku bardzo łatwo popełnić błędy, dlatego warto mieć towarzysza, który podpowie w jaki sposób postępować, co się sprawdza, a czym nie warto sobie zawracać głowy. Taką rolę pełni książka „Social Media Start”.

Po lekturze mogę śmiało napisać, że książka jest skierowana przede wszystkim do tych, którzy rozpoczynają przygodę z promocją blogów w social media. I to tylko dla tych, którzy lubią szukać konkretnych rozwiązań do nakreślonych zagadnień. Choć autor zarzeka się, że „krok po kroku tłumaczy co zrobić, aby w krótkim czasie dołączyć do grona osób, dla których social media są przyjemnością, pracą i zarobkiem” to nie wierz mu. Bez Twojego przyjaciela – wujka Google i jego brata YouTube’a albo specjalistycznej wiedzy niewiele zdziałasz. Zaawansowani blogerzy znajdą również coś dla siebie, ale i w tym przypadku nie otrzymają rozwiązań podanych na tacy.

Jason nie zrobi niczego za Ciebie

Grzechem głównym początkujących blogerów jest przekonanie, że jest to zajęcie lekkie, przyjemne i nie wymagające wiele czasu. W rzeczywistości regularne prowadzenie bloga i skuteczne promowanie go spokojnie może być zajęciem pełnoetatowym, a w najlepszym wypadku zajmuje kilkanaście godzin w miesiącu. Tomek robi kawał dobrego tłumacząc, że blogowanie wymaga czasu i poświęcenia. Im szybciej to zrozumiesz tym lepiej.

W książce znajdziesz wiele bardzo trafnych porad, które mogą pomóc w rozwijaniu Twojego bloga pod warunkiem oczywiście, że będziesz chciał je dokładnie przeczytać, przyjąć jak swoje i wdrożyć. Jason Hunt nic nie zrobi za Ciebie, co więcej, nawet niewiele dowiesz się z niektórych materiałów, które faktycznie są przygotowane typowo poradnikowo. I tak np. w części poświęconej SEO zrzuty ekranu są na tyle małe, że trzeba w zestawie kupić lupę powiększającą, aby się w ten rozdział wczytać. Już lepiej wykupić dostęp do kursów na 500 sekund, Eduwebie albo Strefie Kursów chcąc dowiedzieć się więcej na temat rozwijania WordPressa. Książkę zaś potraktuj jako materiał unikatowy, jak najbardziej praktyczny ale nie w formie gotowych rozwiązań z instrukcją do wdrożenia ale raczej porad starszego brata, który blogując niejedno w życiu przeżył.

Łysy koleś z jamnikiem na smyczy nie będzie mi mówił co mam robić

Jeśli nie trawisz osoby Jasona Hunta i chcesz zmienić o nim zdanie – kup koniecznie tę książkę. W poprzednich publikacjach sprawiał wrażenie pewnego siebie, wręcz aroganckiego faceta, którego rozdmuchane ego pompuje jego pozycję w polskiej blogosferze. W „Social Media Start” jest w dalszym ciągu pewnym siebie gościem, ale coraz rzadziej mówiącym „jest tak bo tak”. Więcej tłumaczy, mniej każe przyjmować na wiarę. Zdradza mechanizmy, które pozwolą pójść na skróty i mogą pomóc w rozwoju bloga. A co więcej – daje się polubić. I choć książki Jasona Hunta są jak systemy operacyjne wypuszczane przez Microsoft (co drugi udany) to najnowsza publikacja jest właśnie tą drugą, lepszą wersją.

Poprzednie recenzje książek Jasona Hunta / Kominka:

Jeśli znalazłeś jakąś literówkę, daj mi o tym znać poprzez zaznaczenie tekstu i wciśnięcie kombinacji Ctrl+Enter.

Będzie mi niezmiernie miło, jeśli dołączysz do mnie na Facebooku!

Kamil Lipiński – przedsiębiorca, bloger, projektant stron www, założyciel Mocnej Grupy Blogerów oraz człowiek, który ma wielką nadzieję na to, że można się czegoś sensownego o WordPressie dowiedzieć w 500 sekund.
Wierzący (bynajmniej nie w technologię) geek.
  • Czy ja wiem czy taki samozwańczy, jak ćwierć blogosfery mu praktycznie ołtarzyki stawia? :D a co trzeci bloger kupuje albo chociaż czyta jego wszystkie książki?

    • Przypuszczam, że w tym środowisku w pewnym czasie dużo zależało od tego nie jakie kto treści prezentował na blogu ale jak się kto nazwał. Aktualnie większą wagę przykładamy do wartościowych materiałów, a wyróżnienia otrzymują wartościowe blogi, ale nie było tak od początku.

      To, że jest popularny w środowisku, jego książki są chętnie kupowane i czytane, a ranking blogów długo wyczekiwanym wpisem nie wyklucza faktu, że w momencie kiedy pierwszy raz o Kominku usłyszeliśmy był samozwańczym królem blogosfery. Trochę jak Wojewódzki królem TVNu ale – bądź co bądź – o Kominku myślę znacznie cieplej :)

  • Jestem akurat w trakcie lektury. Na razie na nic odkrywczego nie trafiłam, chociaż kwestia konfigurowania Yoast całkiem fajna i przystępna. Mimo, że świeżynką w blogosferze nie jestem, jestem pewna, że trochę z tej książki dla siebie wyciągnę – mam przynajmniej taką nadzieję.

    A jak tak będzie to WRESZCIE przejdę do jego poprzednich publikacji, bo w sumie ciemno pokupowałam i tak leżą na półce i leżą i leżą i leżą -,-

    • Niestety ta opcja z konfiguracją Yoasta została kiepsko rozwiązana, bo screeny są zbyt małe. Planuję zrobić nieco większy poradnik na http://500sekund.pl objaśniający jak to dobrze zrobić. Motywujesz mnie do tego aby zabrać się za to w najbliższych dniach.

      Jak będziesz czytać jego poprzednie publikacje to zwróć uwagę że jeden duży rozdział się powtarza w jego jednej książce. Zorientujesz się na pewno, a nie ma co czytać dwa razy :)

      • Tak, screeny są zbyt małe, ale opisane na tyle okej, że wirtualnie, w głowie byłam wstanie sobie wszystko ogarnąć co, gdzie i jak poprawić.
        Super, daj znać jak już będzie Twój poradnik, bo w sumie z Yoast’a od dawna korzystam, ale pewnie brakuje mi wielu fajnych konfiguracji, które dodatkowo mogłyby mi pomóc dlatego na pewno skorzystam! :)

  • Kupiłyśmy tę książkę, podobnie jak inne Jasona Hunta. Martyna się do nich nie zbliża, ale ja lubię do niej wracać. Ta szczególnie mi się podobała, motyw z bezludną wyspą wyjątkowo trafiony. Skonfigurowałam wtyczkę SEO, ale, jeśli jak przeczytałam, zrobisz większe screeny na swoim portalu, z chęcią sprawdzimy, czy dobrze ustawiłyśmy.

  • Książka jest fajna. Dobra jako pierwszy poradnik blogerski. Chociaż troszkę za dużo lania wody, a za mało konkretów. Jednak szkoda, że nie miałam jej na początku blogowania. Byłoby mi znacznie łatwiej zacząć. Nie mówiąc o tym, że cały czas mam wrażenie, że wcale nie trzeba iść drogą wskazywaną przez Tomka, żeby osiągnąć sukces ;-)

  • Miłosz

    Kamil, a czy może masz jakieś przecieki o kolejnej części Thorna? Z tego co pamiętam była zapowiadana na wiosnę tego roku. Czekam ze zniecierpliwieniem, bynajmniej nie na samą książkę ale jej recenzje, które były zabawniejsze, ciekawsze, bardziej błyskotliwe niż Thorn. A jeżeli zasada „co druga nieudana” się sprawdzi to recenzenci będą mieli duże pole do popisu. Chociaż żaden „hejter” i tak nie przebije recenzji Pawła Opydo, ta chyba przejdzie do klasyki krytyki literackiej;)

    • Masz na myśli tą pochwalną recenzję? Dobrze pamiętam? :)

      Przecieków nie mam, ale wiem na pewno że II tomu Thorna nie kupię. Mam nadzieję, że po premierze nie zmienię zdania :)

      • Miłosz

        Tak, ta recenzja była pochwalna, ale przez nadmiar lukru sprawiała wrażenie ironicznej;) Chociaż Opydo robi cykl „Złe książki” więc może po prostu zapomniał tej recenzji odpowiednio otagować;)

      • Ironia to drugie imię Pawła więc nic nie jest wykluczone ;)

Subscribe without commenting




Instagram

Raport o literówce

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: