Ta ostatnia niedziela czyli słów kilka o sklepowym Armagedonie Co porusza ludzi całego świata?


Nie pisz w swoim poście żebrolajkowych próśb bo stracisz zasięg. Czyżby?


09 marca 2018, 12:33 | 17 komentarzy | 11 537

Na fanpage’u lipinski-kamil.pl nie dawniej jak tydzień temu pożyczałem od Was lajki. Dziś chciałem Wam je oddać – z nawiązką. Przy okazji chcę Wam pokazać jak „żebrolajkowy” wpis podbił średni zasięg moich postów i sprawił, że znacznie poprawił się wskaźnik reakcji na posty, wbrew temu, o czym ostatnio informował Mark Zuckerberg.

Facebook jakiś czas temu grzmiał, że będzie ukrywał te posty, które będą wprost zachęcały do lajkowania. Spontanicznie przyszedł mi do głowy pomysł, aby to sprawdzić. Od pomysłu szybko przeszedłem do realizacji:

Why so serious?

Każdy przewija tablicę w poszukiwaniu innych doświadczeń. Nie jest jednak tak, że jedna osoba będzie szukała treści edukacyjnych, a inna przyjdzie po rozrywkę. Oczywiście jednostkowo może się tak zdarzyć, ale większość z nas szuka wszystkiego po trochu: wiedzy, rozrywki, informacji o naszych znajomych, ciekawych wydarzeń czy konkursów.

Jeśli chcesz przyciągnąć do siebie ludzi, powinieneś dać im więcej niż ładne zdjęcie czy historyjkę jakich wiele okraszoną oklepanym już pytaniem „a u Was to się sprawdza?”. Jeśli zależy Ci na swoich czytelnikach, powinieneś mrugnąć czasem do nich okiem albo opowiedzieć o wydarzeniu tak niecodziennym, że aż nierzeczywistym. A może właśnie nierzeczywistym, ale z treściwym morałem?

Każdy z nas musi być trochę jak gra z czasów głębokiego PRLu:

Czy Twój fanpage również informuje, uczy i bawi? :)

Liczby nie kłamią

Wróćmy do posta, który puściłem w zeszłym tygodniu. Na ten moment wpis ma 24 lajki, zasięg rzędu 576 osób i kilka komentarzy. Całkiem przyzwoity wynik zważywszy na to, że średni zasięg posta miałem wtedy ok. 300-400, a dzień po publikacji skoczył do 800 osób. Dawno nie miałem treści na fanpage’u tak angażującej jak ten wpis, chociaż ani się przy nim specjalnie nie napracowałem, ani nie dałem Wam żadnej konkretnej wartości. Chciałbym jednak z całą mocą powiedzieć: takie treści są potrzebne. Bądźmy jak Mózg Elektryczny, który informuje, uczy i bawi.

Nie później niż 48 godz. po publikacji wpisu Facebook w oknie powiadomień dał mi do zrozumienia, że ta treść jest taka dobra, że warto ją wypromować, żeby więcej osób do niej dotarło:

Gdyby faktycznie „żebrolajkowe” teksty były przez Facebooka traktowane jako gorsze to raczej nie dostałbym tej propozycji. Chyba, że chodzi faktycznie o żebrolajki w stylu „jeśli zbiorę 1000 lajków pod tym postem, wtedy ogolę się na łyso i będę nago biegał po centrum pięciu największych europejskich miast”.

Wniosek z tego taki, żebyśmy – Ty i ja – bardziej słuchali serca i intuicji, a nie plotek na temat funkcjonowania portalu na literkę F. Wyjdzie nam to wszystkim na dobre!

Oddaję lajki

Uwaga każdy kto zalajkował mój żebropost tydzień temu. Proszę żebyście wrzucili w komentarzu linka do treści, które są dla Was szczególnie istotne: własnych lub cudzych. Oddam lajka, a jeśli uznam, że coś z tego co zaproponujecie będzie wyjątkowo atrakcyjne – z pewnością napiszę o tym na swoim fanpage’u.

Jeśli znalazłeś jakąś literówkę, daj mi o tym znać poprzez zaznaczenie tekstu i wciśnięcie kombinacji Ctrl+Enter.

Będzie mi niezmiernie miło, jeśli dołączysz do mnie na Facebooku!

Kamil Lipiński – przedsiębiorca, bloger, projektant stron www, założyciel Mocnej Grupy Blogerów oraz człowiek, który ma wielką nadzieję na to, że można się czegoś sensownego o WordPressie dowiedzieć w 500 sekund.
Wierzący (bynajmniej nie w technologię) geek.
  • Bajerancki eksperyment! Ale przegapiłam go, więc zasięg mógł być lepszy ;)
    A zachęta do promowania posta mocno rozbawiająca! Ktoś to niedawno sprawdził, że sam google na mobilnych urządzeniach przy analizie seo wypada jako „needs improvement”, tyle mojego komentarza nt. logiki internetów :D

    • Przypomina mi się w takich sytuacjach maksyma „jeśli chcesz wymagać czegoś od innych, wcześniej wymagaj od siebie” a propos Google :)

  • Świetny post! Szkoda, że Fabebook nie uznał za stosowne pokazać mi Twojego posta „żebrającego” ;-) Ja na razie najwięcej lików mam po wykładzie na Uniwersytecie – aż czułam się zawstydzona tym najazdem fanów:-p

  • Barbara Górka

    Dzięki za dobre wieści! :)

  • Hm… To jest w sumie bardzo dziwne. Pożyczyłam tego lajka, jestem pewna, bo nawet spodobał mi się pomysł :) a tu wchodzę w posta i mojego lajka nie ma :/ może o to chodziło z „ucinaniem”? :D

  • Witek

    Słusznie zauważona przez Ciebie, Kamil, maksyma…
    >Przypomina mi się w takich sytuacjach maksyma „jeśli chcesz wymagać czegoś od innych, wcześniej wymagaj od siebie”Na miły Bóg,..
    Życie nie tylko po to jest, by brać
    Życie nie po to, by bezczynnie trwać
    I aby żyć siebie samego trzeba dać <
    Wówczas treść i tylko ona była moim podstawowym narzędziem pozyskania zainteresowania i lajków przy okazji, jednak po przeczytaniu Twojego posta Kamil, zastanawiam się nad równie atrakcyjną i dowcipną formą dotarcia do społeczności. Gratuluję pomysłu.

    • Przekaz warto równoważyć, wtedy Twoje starania i pracowitość będą zauważone przez większą liczbę osób. A o to przecież chodzi – sam z pewnością dobrze o tym wiesz – by rozdawać jak najszerzej.

      • Witek

        Dokładnie tak – przekaz – ale ważne by znaleźć taki, który przyciągnie i zainteresuje wielu. Znaleźć nawet jakąś kontrowersję, która wzbudzi dyskusję i tym samym ruch na blogu. Pamiętać jedynie należy, by umiejętnie łagodzić jej przebieg,sterować jakby żaglem łódź, starać się być nieco poza tematem, przyjmować równie poważnie wszystkie opinie. Takie jest moje zdanie :)

    • Jeszcze jedno Witku. Podeślij linka do siebie. Chętnie zerknę i poczytam w wolnej chwili.

      • Witek

        Buduję ten blog na nowo. Miałem go na platformie Blog.Onet.pl i likwidacja tejże platformy, oraz chęć pozostawienia starych wpisów zmotywowały mnie do reaktywacji i nawet rozwinięcia bloga. Próbuję, m.in. na jednej z subdomen zbudować platformę do niestandardowej nauki angielskiego, ale jeszcze nie wiem dokładnie jak to ma wyglądać. Byłbym wdzięczny za pomoc :) Z przyjemnością przyjmę rady i krytykę fachowca, więc również z przyjemnością daję adres do mnie – http://byistniec.pl
        Pozdrawiam serdecznie.

  • U mnie przemyślane i umiejętnie zastosowane żebrolajki dają efekty ;) Strategia, strategia everywhere, ale tak jak mówisz, poparta sercem i intuicją :)

  • Wszędzie liczy się pomysłowość. Właśnie to lubią ludzie.

  • Ciekawy eksperyment, może Mark tylko straszy ;-) A po czasie też oddasz lajka? ;-)

  • Ciekawy test! Może algorytm jeszcze nie zadziałał?

  • Ciekawe co konretnie wylapuje facebookowy algorytm… hmm

Subscribe without commenting




Instagram

Raport o literówce

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: