Nasze dzieci to pierwsze pokolenie z rodzicami 2.0 Nadaj charakter swojemu mieszkaniu


Obywatel bez tożsamości


30 kwietnia 2016, 17:48 | 17 komentarzy | 14 098

Zaplanowanego urlopu u rodziny w Belgii nie mogło nic zepsuć. Tak nam się przynajmniej wydawało. Spakowani wyruszyliśmy na lotnisko dzierżąc w ręku karty pokładowe. Z zapasem czasu, bez pośpiechu ustawiliśmy się w kolejce do odprawy. Kilka minut później okazało się … że nie możemy razem wsiąść do samolotu. Powodem jest brak dokumentu tożsamości.

Dowód osobisty, który trzymam zawsze w jednym miejscu w portfelu wyparował. Nie było go tam, gdzie go ostatnio włożyłem odprawiając nas na nasz lot. Nerwowo zaczęliśmy szukać dokumentu w bagażu licząc że może gdzieś wypadł. Niestety nigdzie go nie było. Zapytaliśmy czy jest możliwość lotu za okazaniem prawa jazdy.

– Bardzo nam przykro. – brzmiała odpowiedź obsługi lotniska.

O ile do wylotu czas płynął bardzo powoli, teraz zaczął pędzić jak szalony. Podjęliśmy szybką decyzję o rozdzieleniu się. Ja wróciłem do domu w poszukiwaniu dokumentu, a żona i syn udali się na odprawę. Mieliśmy się spotkać za kilkanaście godzin, jak tylko odnajdę dowód i kupię bilet na kolejny lot.

Poszukiwania

Nigdy tak szybko nie wracałem z lotniska. W mieszkaniu natychmiast udałem się do tych kilku miejsc gdzie podejrzewałem, że znajdę kawałek plastiku, który pozwoli mi wejść do wieczornego samolotu. Pudło. Wyciągałem szuflada po szufladzie, podnosiłem łóżko, przeszukałem brudy, kurtki, wszystkie torby. Znów nic.

– Z małym dzieckiem nic nie wiadomo. – pomyślałem zaglądając do bębna pralki, mikrofalówki i do wszystkich pojemników z puzzlami i zabawkami.

Jak kamień w wodę. Po 2 godzinach szczegółowego poszukiwania poddałem się. Stwierdziłem, że w mieszkaniu nie ma. Czas poszukać gdzie indziej. W głowie pojawił się plan odtworzenia wczorajszego dnia. Trafiłem w ten sposób do wszystkich miejsc, gdzie wczoraj byłem. Pytałem kasjerów, ochroniarzy, pracowników informacji w galeriach handlowych czy przypadkiem nie znaleźli dowodu.

Dzwoniłem do Biura Rzeczy Znalezionych. Tam sympatyczny Pan potwierdził, że owszem mamy dowody osobiste kilku Lipińskich, ale Kamila niestety nie.

Pojawiłem się w biurze paszportowym z zapytaniem czy jest możliwość wyrobienia w trybie przyspieszonym paszportu (albo przedłużenia ważności aktualnego). Niestety bez dowodu osobistego nic nie można zrobić.

Przeszukałem biuro i auto. To były ostatnie miejsca, które mi przyszły do głowy. Po 6 godzinach jeżdżenia po tych wszystkich miejscach poddałem się.

Keine Grenzen w praktyce

Ponieważ bardzo mi zależało na tym, aby dostać się do żony i syna rozważałem kilka scenariuszy. Przebranie się za ortodoksyjnego Żyda, którego przecież nikt nie będzie legitymował na lotnisku było dobrym pomysłem, a szczątkowa znajomość języka hebrajskiego pomogłaby mi uwiarygodnić swoją osobę. Obawiam się, że to by jednak nie przeszło. Wpadłem na inny pomysł aby dołączyć do grupy uchodźców, którzy będą przemierzać Niemcy i kierować się do Brukseli. Ten scenariusz mógłby być bardziej niebezpieczny aniżeli na początku przypuszczałem, więc dosyć szybko zrezygnowałem ze swoich planów.

Zadzwoniłem do człowieka organizującego transport busem za granicę. Koszt podobny jak w przypadku spontanicznego lotu kupowanego z dnia na dzień (w okolicach 300 zł.) w jedną stronę, jednak w sytuacji wzmożonych kontroli mój nieważny paszport i brak dowodu mógłby stanowić poważny problem.  Zrezygnowałem z prób i przeniosłem aktywność na stronę obywatel.gov.pl gdzie co godzinę odświeżałem swój numer wniosku w oczekiwaniu, że może przed długim weekendem się uda.

Kiedy zgubisz dowód osobisty

Na wielu stronach internetowych znalazłem porady, aby w momencie zagubienia dowodu osobistego udać się na policję. Faktycznie kiedyś tak się robiło, ale aktualnie trochę się pozmieniało. Gdybyś podejrzewał kogoś o kradzież dokumentu, wtedy oczywiście udaj się na komisariat. Jeśli jednak wykluczasz tego typu zdarzenie, wybierz się od razu do najbliższego Urzędu Dzielnicy albo innej instytucji w której możesz złożyć wniosek o wydanie dowodu tożsamości.

Wraz z wnioskiem o wydanie dowodu (pamiętaj o dołączeniu dwóch aktualnych zdjęć z twarzą skierowaną prosto w obiektyw) wypełnij także formularz zgłoszenia utraty lub uszkodzenia dowodu. Kiedy składałem drugi dokument miałem świadomość, że tego dnia już nie polecę do Belgii. Gdybym nawet znalazł jakimś cudem stary dowód, nie mógłbym z niego skorzystać, ponieważ składając wniosek go unieważniłem.

Po załatwieniu spraw urzędowych udałem się do banku i tam wprowadzić zmianę w moich danych osobowych polegającą na dodaniu adnotacji o zagubionym dowodzie. W banku również mój stary dowód został wprowadzony do bazy, która uniemożliwiła wzięcie kredytu na mój dokument tożsamości.

Gdzie jeszcze musisz się udać aby zaktualizować swoje dane po wyrobieniu nowego dowodu?

  • do szkoły bądź uczelni w której się uczysz
  • do pracodawcy
  • do urzędu dzielnicy (jeśli prowadzisz działalność gospodarczą – tam przekazują informację o zmianie do ZUS, US i GUS)
  • do banków z których usług korzystasz (posiadając tam konto, lokatę itp.)
  • do Zakład Ubezpieczeń Społecznych (jeśli prowadzisz działalność, zgłaszaj bezpośrednio w urzędzie dzielnicy)
  • do dostawców mediów z których korzystasz (internet, TV, woda, gaz, CO, prąd itp.) – RWE nie potrzebuje, ale PGE już chciało abym przesłał zeskanowany dowód drogą elektroniczną
  • do firmy oferującej fundusze inwestycyjne lub ubezpieczeniowe (jeśli korzystasz)
  • do towarzystwa emerytalnego, gdzie odkładasz środki na emeryturę

Kilka porad od obywatela bez tożsamości

  1. Dwa tygodnie przed planowaną podróżą w strefie Schengen sprawdź czy masz dowód osobisty. Pilnuj go jak oka w głowie, bo to Twoja przepustka do samolotu.
  2. Jeśli chcesz zabezpieczyć się przed sytuacją, która mnie spotkała możesz wyrobić sobie paszport. Jednorazowy koszt wyrobienia wraz ze zdjęciami to ok. 100 zł. a okres ważności to zazwyczaj 10 lat.
  3. Podczas pakowania upewnij się, że dowód bierzesz ze sobą. Nie ma nic przyjemnego w zorientowaniu się przed odprawą, że plastik został w domu.
  4. W razie pęknięcia dowodu wymień go na nowy. Gdyby uszkodził się bardziej obsługa lotniska mogłaby nie wpuścić Cię do samolotu.
  5. Kiedy zgubisz dowód osobisty możliwie szybko udaj się do banku i poproś o dodanie go do ogólnodostępnej bazy danych dokumentów zastrzeżonych (Baza Danych Systemu DZ)
  6. Możesz się upewnić czy dokument został zastrzeżony w systemie ePUAP. Aby to zrobić musisz mieć dostęp do tej bazy poświadczony w urzędzie. Poświadczenie polega m.in. na pokazaniu dowodu tożsamości tak więc lepiej zarejestruj się w ePUAPie zanim zginie Ci dowód :)
  7. Złożenie wniosku i wyrobienie nowego dowodu osobistego w teorii nic nie kosztuje. W praktyce konieczne jest wykonanie 2 zdjęć, które musisz dołączyć do wniosku. Szacunkowy koszt to ok. 20-30 zł. za komplet 4 zdjęć.
  8. Łatwiej wrócić do Polski w momencie, kiedy zgubiłbyś dowód osobisty podczas urlopu, aniżeli z Polski wyjechać jeśli zgubiłeś dowód na jej terytorium.
  9. W razie zgubienia dowodu w obcym kraju należy udać się do właściwej placówki dyplomatycznej.
  10. Nie każdą utratę dowodu zgłaszasz na policję. Jeśli masz podejrzenie, że mogło dojść do kradzieży, wtedy obowiązkowo udaj się na komisariat.

No i jest! [aktualizacja 2.05.2016]

Po 3 dniach roboczych (5 pełnych dniach) został mi wyrobiony i przekazany nowy dowód. Jestem bardzo wdzięczny, że odbyło się to w ekspresowym tempie. Chciałbym podziękować z tego miejsca pani z Urzędu Dzielnicy, która potraktowała sprawę priorytetowo i dodatkowo widząc moją desperację poprosiła o nr telefonu aby wysłać smsa, kiedy dokumenty dotrą do urzędu. Dzięki temu mogłem sprawnie odebrać dokument, kupić nowy bilet i dzień później wylecieć do rodziny. Dziękuję!

Jeśli znalazłeś jakąś literówkę, daj mi o tym znać poprzez zaznaczenie tekstu i wciśnięcie kombinacji Ctrl+Enter.

Będzie mi niezmiernie miło, jeśli dołączysz do mnie na Facebooku!

Kamil Lipiński – przedsiębiorca, bloger, projektant stron www, założyciel Mocnej Grupy Blogerów oraz człowiek, który ma wielką nadzieję na to, że można się czegoś sensownego o WordPressie dowiedzieć w 500 sekund.
Wierzący (bynajmniej nie w technologię) geek.
  • Żyć bez dowodu się o dziwo da i to całkiem długo – nie miałam plastiku przez pół roku i nie odczuwałam jego braku. Generalnie to mnie na policji ochrzanili o noszenie go zawsze ze sobą (ukradli mi portfel, yay), bo nie ma potrzeby.

    Czyli nie udało im się nawet w trybie przyspieszonym zdążyć? Szkoda :(
    Paszport to faktycznie bezpieczne wyjście.

    A żeby zabezpieczyć ukradziony/zgubiony dokument można też zadzwonić na przykład do banku i oni to zaktualizują wszędzie. Szybsze wyjście w przypadku, gdy nie mamy zielonego pojęcia co się stało z naszym plastikiem.

    • Dowód się przydaje w wielu przypadkach i warto jednak go nosić ze sobą. Kilka które mi przychodzą teraz do głowy:

      1. Spontaniczne wyjście ze znajomymi. Pada propozycja – łyżwy. A pan w budce chce za wypożyczenie dowód. Nie wiem czy zgodnie z prawem, ale taka do niedawna była praktyka.
      2. Chcesz kupić alkohol i wyglądasz młodo. Dowód jest Twoją przepustką.
      3. Zgubisz portfel. Jeśli znajdzie go ktoś uczciwy to po adresie (pod warunkiem że to stary dowód) będzie mógł Cię znaleźć i oddać zgubę.

      A do banku faktycznie można dzwonić ale chyba tylko przez tą linię z weryfikacją gdzie podajesz swój telekod. Tak mi się przynajmniej wydaje. Na pewno jest strona internetowa przez którą możesz to zrobić, widziałem informację jak składałem wnioski w urzędzie.

      • 1. Patent żeglarski (mniej ważny dokument)
        2. Patent żeglarski (mniej ważny dokument, ale nadal ze zdjęciem)
        3. To mi się na nic nie przyda, nikt z Bytomia do Skarżyska tego wysyłać nie będzie.

        Nie, bez telekodu. Podaje się te kilka standardowych danych, numer dowodu starego jak się pamięta. Strona też jest, tak, ale nie mam pojęcia jak tam wygląda weryfikacja czy Ty to Ty faktycznie i czy zastrzegasz swoje papiery.

        //

        Na policji mnie ochrzanili, no serio, że tylko jak idę do banku czy urzędu to mam nosić i że nawet w komunikacji miejskiej, jak masz zniżkę studencką czy coś, to uznają ksero dowodu, byle tylko tego plastiku ze sobą nie musieć nosić.

      • Że też na lotnisku nie akceptują kopii dowodu osobistego. Skan na szybko dałoby się zdobyć. :)

      • No szkoda szkoda :D Ale te kontrole na lotniskach to jedne z bardziej dokładnych.

  • Kamil, co za historia! Bardzo wartościowy post- ostrzeżenie dla zapominalskich :)

    • Wolałbym żeby się nigdy nie wydarzyła ale skoro już się stało to chociaż coś pozytywnego może z tego wyniknie. :)

  • Ale to tak naprawdę naprawdę się zdarzyło? Bo brzmi raczej jak początek fajnej powieści przygodowej, w której bohater musi się gdzieś dostać. Chyba sobie zapożyczę do mojego „millionera”, bo trochę utknąłem :)

    • Jeśli mogę się przyczynić do rozwoju literatury polskiej sygnowanej Twoim nazwiskiem to bardzo chętnie to zrobię :)

      Historia jest prawdziwa, wiem że dowód jest już wyrobiony i czeka na transport. Trzymaj kciuki za powodzenie całej akcji.

  • Masakra. Paszport w sumie wyrobiłyśmy tylko po to, żeby mieć w razie co, się przydał przy wyjeździe na wschód, a tak na dowód. Wracając do zgubienia, przez wyjazdem do Szczecina wyłożyłyśmy z torby karty bankowe. Chcemy wypłacić pieniądze przed wycieczką do Rosji i się okazuje, że nie ma… Stwierdziłyśmy jednak, że ukraść nikt nie mógł, a zastrzeżemy najwyżej, jak już wrócimy, po czym okazało się, że karty leżały w kubku na półce. Twój dowód na pewno też gdzieś tak się zagubił, mamy taką nadzieję. Szkoda tylko, że przez to opóźnił się Twój wyjazd.

    • Całe szczęście, że już mam nowy i wykupiony bilet. Mogę bez przeszkód lecieć tam, gdzie powinienem być od kilku dni :)

  • Z ciekawości – udało Ci się w końcu znaleźć stary dowód? ;-)

    • Nie znalazłem go. :) W sumie to po zgłoszeniu w urzędzie utraty przestałem szukać, bo i tak jest nieważny.

      • No szukać to nie, ale czasem przez przypadek się znajduje :-) Poza tym mnie by chyba ciekawiło, co się z nim stało :-D

      • Ciekawi mnie bardzo ale wydaje mi się, że nie ma go w mieszkaniu. Mogę się jednak mylić. Byłoby zaskoczenie gdyby Filip za jakiś czas z nim przyszedł i powiedział „już nie chcę się tą kartą bawić” ;)

Subscribe without commenting




Instagram

Raport o literówce

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: