Księdzomondo Parafia na Facebooku – kto robi to dobrze


Mocni w gębie, słabi w działaniu


01 stycznia 2015, 12:37 | 9 komentarzy | 4 960

„Moje postanowienia na 2015: osiągnąć cele z 2014 roku, które powinienem był osiągnąć w 2013, po tym jak ich nie zrealizowałem w 2012 roku jak to wcześniej zaplanowałem w 2011.” Czy Wy też zabieracie się do noworocznych postanowień jak pies do jeża?

Koniec starego i początek nowego roku zachęca do podejmowania postanowień. W TV mówią, że 1 stycznia wszystko zaczyna się od nowa, mamy czystą kartkę, którą możemy zapisać dokładnie tak jak tego chcemy. Chociaż to nie do końca tak. Warto w tą emocjonującą noc ostatniego dnia roku, patrząc w niebo rozjaśnione blaskiem fajerwerków znaleźć w sobie motywację do popchnięcia odkładanych miesiącami spraw. Tylko jak to zrobić?

Czy petardy nie zniszczą nieba?

Optymistyczne nastawienie na początku Nowego Roku jest ważne by znaleźć siłę do podejmowania codziennych wyzwań jednak samo dobre nastawienie nie wystarczy. Jeśli chcemy realizować się, doskonalić swoje umiejętności, odkryć nową, nieznaną dotychczas rzeczywistość to musimy być bliżej nieba. A może lepiej powiedzieć: chodząc twardo po ziemi musimy być zapatrzeni w niebo. To nie może być pragnienie podyktowane tylko emocjami.

Małe dziecko podczas tegorocznego Sylwestra obawiało się tego czy petardy nie zniszczą nieba. W końcu ludzie strzelają prosto w chmury, a fajerwerki wybuchają z wielkim hukiem. Po kilku takich seriach pojawia się mgła jakby udało się komuś podpalić niebo z taką łatwością jak tęczę na pl. Zbawiciela. Ta sympatyczna w swojej prostocie obawa o niebo może stać się realnym problemem wielu osób, którzy prowadzą wystrzałowe, oparte jedynie na emocjach życie. Dużo się wokół nich dzieje, wszędzie ich pełno, mają więcej problemów, a jak już puszczą serię wystrzałów, pojawia się głucha – nie do zniesienia – cisza. Chociaż petardy nieba nie uszkodzą, to stawianie tylko na emocjach, może sprawić, że stracimy z oczu niebo, bo zamiast do niego dążyć, będziemy się nim emocjonować.

Wybory najważniejszą busolą

Same w sobie emocje rodzące się u schyłku starego roku, nie są niczym złym. Sto razy ważniejsze od emocji są decyzje, które podejmujemy, a w drugiej kolejności wierność tym decyzjom i strategiczne podejście. Chcesz schudnąć w 2015 r. co najmniej 5 kg? Rozpisz sobie plan działania na konkretne miesiące, który pomoże Ci zrealizować Twój cel. Zamierzasz założyć firmę? Nie ociągaj się tylko jeszcze w pierwszych 10 dniach stycznia pójdź do urzędu i wypytaj o wszystko wyznaczając dzień złożenia dokumentów. Ktoś Ci się podoba ale brakuje Ci odwagi by zagadać? Postanów sobie, że do połowy tego miesiąca spróbujesz coś z tym zrobić. Tylko bez wymówek. Wymówek Ci nigdy nie zabraknie. Nie szukaj ich ale rób to, co do Ciebie należy.

To nie wszystko. Skoro już masz rozpisany konkretny plan to teraz wyznacz sobie punkty „kontrolne” – dni, podczas których powiesz sam do siebie „sprawdzam” i zobaczysz ile pracy już za Tobą, a ile jeszcze zostało. Ustaw sobie przypomnienia w kalendarzu żebyś nie zapomniał o nich. Tego typu dni pozwolą Ci zweryfikować czy przybliżasz się do obranego celu.

Nikt nie lubi czytać o tym, że jest w czymś słaby

Ja też nie lubię. Udowodnij, źe tytuł tego tekstu Ciebie nie dotyczy. Weź się w garść, przeżyj swoje życie tak jak chcesz to zrobić. Pamiętaj o odpoczynku i o tym, że to nie Ty jesteś jego Panem. Obiecuj i dotrzymuj obietnic. Bądź sobą. Rozsmakuj się w drobnych przyjemnościach, nie pochłaniaj tylko rozkoszuj się chwilą. Czas przelatuje przez palce ale to Ty decydujesz o tym w jaki sposób go spędzasz, z kim i dlaczego robisz to, a nie coś innego.

Jestem pewien że Ci się uda. Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!

Jeśli znalazłeś jakąś literówkę, daj mi o tym znać poprzez zaznaczenie tekstu i wciśnięcie kombinacji Ctrl+Enter.

Będzie mi niezmiernie miło, jeśli dołączysz do mnie na Facebooku!

Kamil Lipiński – przedsiębiorca, bloger, projektant stron www, założyciel Mocnej Grupy Blogerów oraz człowiek, który ma wielką nadzieję na to, że można się czegoś sensownego o WordPressie dowiedzieć w 500 sekund.
Wierzący (bynajmniej nie w technologię) geek.
  • Jan Machyński

    Dzięki – ja też wierzę w to :) Wcale nie żegnałem minionego roku z myślą „o orany! Wreszcie się skończył” pożegnałem go z uśmiechem i z myślą, że następny mógłby być równie fajny co miniony. A z planów na 2015….zrobić patent żeglarski, kartę wędkarską i osiągnąć jakiś sukces na blogu ( np. zarobić pierwszy 1000 zł) ;)

  • Ja mam postanowienie identyczne jak w zeszłym roku: żadnych postanowień :)

  • „W TV mówią, że 1 stycznia wszystko zaczyna się od nowa, mamy czystą kartkę, którą możemy zapisać dokładnie tak jak tego chcemy.”

    i ja się z tym zgadzam, bo mój kalendarz jest czyściutki i czeka :) na plany i cele.

    Najważniejsze, to właśnie skończyć z wymówkami i oprócz samych celów znać też drogę ich realizacji.

    • To faktycznie najważniejsze. Zastanawiam się czemu tak wiele osób nie realizuje noworocznych planów. Czy to przypadkiem nie jest tak, że zamiast brać się do roboty to lubimy o tym co zrobimy fantazjować, a gdy przychodzi co do czego to nie mamy siły żeby pójść naprzód?

      • Są ludzie, którzy kochają robić listy, są ludzie, którzy lubią rzeczy z tej listy skreślać jeszcze :D

        Wymówki swoją drogą, ale wiesz, to się tak nie da, powiedzieć „biorę się do roboty i zaczynam od dziś”, bo może akurat jest 22, a w wadze wysiadły baterie, więc nie mogę się zważyć, spodenki na siłownię, cóż, wypiorę a Amiś stwierdzi, że wytarcie rąk z czekolady w nie, to świetny pomysł :) Czasem po prostu wszystko się sprzysięga przeciwko nam, czasem naprawdę nie ma na coś czasu, czasem ktoś się po prostu nie umie zorganizować, bo nigdy nie wie ile czasu będzie mieć dla siebie w ciągu dnia czy nocy.

        Zazdroszczę ludziom, którzy pracują w konkretnych godzinach i mają życie poukładane według konkretnego rytmu, którego nic nie zaburza.

    • Point

      Nigdy nie zaczynasz z całkiem pustą kartką, gdyż masz za sobą własną przeszłość…

      • I jest się też mądrzejszym trochę, o zdobyte wcześniej doświadczenia.

        Nikt nie broni zostawić przeszłości – wyjechać w nowe miejsce i zacząć całe życie od nowa, jak się ma za sobą jakąś naprawdę ciężką przeszłość, która siedzi nam na plecach na każdym kroku.

  • Cieszę się, że trafiam na ciekawe wpisy dzięki osobom, które obserwuję na disqus. Przy założeniu, że chcę schudnąć, nie mówię sobie ile-to bardziej demotywuje do rzeczonego schudnięcia. Jeśli nawet schudnę te 3 kg, to i tak schudnę. Moje największe dotychczas postanowienie to przeczytanie 55 książek i całej serii o Harrym Potterze. Jak to się uda to i tak czytam dalej. Zresztą, kto powiedział, że powinno się tworzyć postanowienia specjalnie na 1 stycznia? Jeśli chcę, mogę postanowić sobie coś np. w maju i to zrealizować. I nie mówić sobie „muszę zrealizować to do końca tego roku”. Trochę to głupie. Jeśli postanowiłam sobie dobrze napisać w 2016 maturę z polskiego, to wolę się przygotować (i tak robię) od września 2013, niż od kwietnia 2016.

Subscribe without commenting




Instagram

Raport o literówce

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: