Jak rozróżnić logo wybitnie dobre, zwyczajnie dobre i gorzej niż przeciętne? Mocni w gębie, słabi w działaniu


Księdzomondo


16 stycznia 2015, 18:16 | 6 komentarzy | 7 912

Młody proboszcz z podpoznańskich Kamionek wygrał dzisiaj internet. Postanowił pomóc parafianom zaplanować sobie czas okołokolędowy i za każdym razem gdy ruszał na wizytę duszpasterską odpalał appkę Endomondo. Dzięki temu nie tylko parafianie wiedzą, kiedy się go spodziewać, ale i on wie, ile spalił kalorii.

Dobra, wszyscy wiemy, że nie o kalorie chodzi. Chociaż oczami wyobraźni można zobaczyć rankingi kolędowe pokazujące gdzie księża robią najwięcej kilometrów, gdzie czas przemieszczania się od domu do domu jest najszybszy. Łatwo byłoby rozpoznać też przykre incydenty. No bo dlaczego ksiądz zwykle poruszający się 4-5 km/h nagle przyspiesza do 15? Aaaa, znalazł się w okolicy antyklerykałów Nowaków spod siódemki, którzy mają tego wielkiego wilczura.

Kliknij aby zobaczyć video:

Five, four, three, two, one. Go!

Wszystko zaczęło się od dekretu 1 września 2012 r. Ks. Jakub Lechniak dostał zadanie od swojego Arcybiskupa. Miał założyć nową parafię. Na placu postawiono krzyż, oczyszczono teren, powstał nowoczesny projekt kaplicy. Świeżo upieczony proboszcz parafii pw. bł. Matki Teresy z Kalkuty wyruszył na kolędę i korzystając z doświadczenia poprzednika w poprzedniej parafii odpalił aplikację, której na co dzień używa do biegania. Wszystko po to aby parafianie w szybki sposób mogli go zlokalizować i tym samy zaplanować dzień tak aby przyjąć księdza po kolędzie, ale też np. bez pośpiechu zjeść obiad.

Endomondo to nie jedyny powiew nowoczesności w budującej się parafii pw. bł. Matki Teresy. Na stronie parafialnej znalazłem film pokazujący teren parafii z lotu dronaprofesjonalne zdjęcia z poświęcenia kaplicy których by pozazdrościła niejedna para oglądająca zdjęcia po swojej sesji zdjęciowej. Proboszcz ma jeszcze jeden pomysł na unowocześnienie kartotek parafialnych. Bardzo chciałby chodzić po kolędzie z tabletem gdzie miałby dane każdego parafianina. Może zna ktoś jakąś firmę z Poznania lub okolic, która czuje tematy kościelne i chciałaby pomóc zrealizować te plany?

Endomondo prawdę Ci powie

Chociaż aplikacja sprawdza się podczas kolędowania na otwartej przestrzeni to w Warszawie na wielkich Ursynowskich blokowiskach jest całkowicie nieprzydatna. W takich sytuacjach sprawdzi się tradycyjna metoda lokalizowania księdza „na sąsiada”, ewentualnie wysyłanie dziecka po piętrach, żeby znalazło księdza i wróciło z informacją, na którym jest piętrze. I jeszcze dla niektórych cenniejszą: który wikary chodzi po naszej klatce?

My tu gadu gadu a ks. Jakub zrobił w tym czasie 3 kolejne kilometry przechodząc ulicę Spacerową, Lotniczą i skręcając w Wodną, a później w Modelarzy. Jego kolędowanie można śledzić tutaj. Czy jest to dobre rozwiązanie? Z jednej strony tak, o czym już wcześniej mówiłem. Z drugiej zaś ktoś mógłby sprawdzać w ten sposób kto księdza po kolędzie nie przyjął. I chociaż widzę, że podchodząc do domostwa proboszcz włącza pauzę (co utrudnia określenie czy został zaproszony do środka czy poszedł dalej) to czasami zdarza się że zapomni (albo GPS przekłamuje, tego nie wiem) i trasa przebiega przez czyjś dom. Inna sprawa to pretensje parafian, że ksiądz pominął jakiś dom. Pomyłki to rzecz ludzka ale bez Endomondo uchodzą na sucho. Warto o tym pamiętać przed powielaniem dobrych pomysłów.

Sypnij grosza na budowę

Nie chciałbym, żeby ten wpis był tylko o ciekawej parafii i duszpasterzu, który wykorzystuje aplikacje aby ułatwić parafianom życie. Przyjrzałem się dokładnie parafii, którą ks. Jakub buduje dzięki wsparciu lokalnego Kościoła i okazuje się, że chociaż w zeszłe wakacje trwały prace wykończeniowe w kaplicy to jeszcze sporo przed nim. Jakbyście mieli ochotę wspomóc pomysłowego proboszcza to łapcie dwa linki, z których dowiecie się jakie są potrzeby i jak można to zrobić:

Spis wydatków cyklicznych i jednorazowych w trakcie budowy parafii

Numer konta

Jeśli znalazłeś jakąś literówkę, daj mi o tym znać poprzez zaznaczenie tekstu i wciśnięcie kombinacji Ctrl+Enter.

Będzie mi niezmiernie miło, jeśli dołączysz do mnie na Facebooku!

Kamil Lipiński – przedsiębiorca, bloger, projektant stron www, założyciel Mocnej Grupy Blogerów oraz człowiek, który ma wielką nadzieję na to, że można się czegoś sensownego o WordPressie dowiedzieć w 500 sekund.
Wierzący (bynajmniej nie w technologię) geek.
  • Nie mieszkam pod „siódemką” ;)

    Ale pomysł świetny :)

    • Czekałem na ten komentarz, bo celowo nie pisałem o „Kowalskim” który mi pierwszy przyszedł do głowy. Dzięki. :)

  • Marcin Borzęcki

    u mnie w parafii (NMP Matki Kościoła na domaniewskiej) są roznoszone po blokach zwiadomienia po kolędzie. Tylko, że przeważnie parafianie ich nie biorą z zakrystii i księża proszą mnie o pomoc. Ale jest to dla mnie- ministranta weterana z siedemnastoletnią praktyką dodatkowa posługa:-)

  • Darek

    Ks. Lechniak dostał dekret „1 września 2012” i od tego czasu nie przebywa w powierzonej wspólnocie. Łatwiej zbudować budynek niż stworzyć wspólnotę / Kościół. Łatwo trafić do tych co się dobrze mają niż do potrzebujących. Czy najedzony zrozumie głodnego? Kolęda co drugi rok – jak poznać „wiernych”? A przecież Dobry Pasterz zna owce swoje i one Go znają.

    • Pisze Pan z pozycji parafianina? Pytam bo z dekretu wynika, że ks. proboszcz miał mieszkać w pobliskiej parafii i jednocześnie posługiwać w nowopowstającej parafii Matki Teresy z Kalkuty. Odnośnie kolędy co drugi rok to wiele zależy od terenu parafii. W niektórych stołecznych parafiach też praktykuje się kolędę co dwa lata i nie wynika to w żaden sposób z zaniedbania.

  • Point

    Słyszałem o tym. Dobry pomysł, a sama kaplica piękna.

Subscribe without commenting




Instagram

Raport o literówce

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: