Drukujemy znaczki Blogerzy to my! Cz.3


Czy Papież Franciszek lubi kremówki?


26 października 2013, 22:05 | 5 komentarzy | 6 162

Yerba Mate, piwo z Bawarii, kot, fortepian, Mozart, kremówki, wycieczki górskie. Wszystko dobre, bo pokazuje Ojca Świętego bliższego człowiekowi. Kremówki, choć smaczne, nie zastąpią mięsistego słowa encykliki, listu apostolskiego czy wygłoszonej homilii.

Co wiemy o Papieżu Franciszku?

Zastanówmy się wspólnie. Wiemy, że pochodził z Argentyny. Kojarzymy, że Ojciec Święty Franciszek sam dzwoni aby załatwić różne sprawy. Jako kardynał podróżował metrem i żył bardzo skromnie. Z konklawe wracał z kardynałami tym samym autokarem. Coś jeszcze? Hmm…

Mam nadzieję, że nasza wiedza o Ojcu Świętym nie jest wiedzą „kremówkową”. Jeśli deklarujemy podziw dla Papieża Franciszka, to – jak sądzę – nie tylko zajmujemy się czytaniem o kolejnych Jego gestach, ale sięgamy do źródeł, aby dowiedzieć się nie tylko to co zrobił, ale też co powiedział i napisał. Jeśli pozostaniemy na obrazie płytkim, wtedy nim się nie nie obejrzymy pontyfikat się skończy, Kościół i świat będzie miał nowego Ojca Świętego, a my będziemy porównywać pasterzy Kościoła Powszechnego biorąc pod uwagę bawarskie piwo, kremówki i Yerba Mate.

Rano Jutrznia, potem Pismo Święte, Anioł Pański, Koronka i Różaniec…

Podczas rekolekcji parafialnych stanął na ambonie zakonnik i zaczął parafianom opowiadać jak powinien wyglądać ich kolejny dzień po powrocie do domu. Rano powinni wstać skoro świt na Jutrznię, później sięgnąć do Pisma Świętego, zająć się codziennymi obowiązkami ale tak aby nie zapomnieć o godz. 12 odmówić z Papieżem modlitwę Anioł Pański. Później pobożna lektura, w godzinie miłosierdzia (15:00) Koronka do Bożego Miłosierdzia, pewnie jakiś posiłek w międzyczasie aby mieć siłę na wieczorny Różaniec i Kompletę.

Ojciec rekolekcjonista miał pewnie dobre intencje, zapomniał jednak, że kazanie głosi nie w klasztorze, a do świeckich. Chociaż katolik powinien codziennie stawać do modlitwy, to ciężko wymagać od karmiącej matki aby odłożyła płaczące dziecko, aby nie opuścić wieczornego Różańca.

Jaki to ma związek z naszym tematem? Nie mówię, żeby od razu czytać wszystkie dokumenty kościelne, śledzić wszystkie homilie czy słowa wygłoszone przy okazji modlitwy Anioł Pański. Skoro jednak uznajemy Ojca Świętego za wartościowego człowieka, który może swoim słowem ubogacić nie tylko katolika, ale też wyznawcę innej religii czy niewierzącego to dlaczego nie włączymy czasem YouTube na kanale watykanu albo nie zaczniemy subskrybować kanału Ojca Świętego na Twitterze.

Jeśli ktoś nas zapyta na ulicy o czym ostatnio mówił Ojciec Święty to bez wahania byśmy wspomnieli o głośnej wypowiedzi cytowanej wielokrotnie w polskich mediach o księżach i najdroższych samochodach. Jest w j. łacińskim określenie, które opisuje dobrze sytuację, w której jesteśmy stawiani: „pars pro toto” czyli „część za całość”. Przedstawiamy tylko te wypowiedzi, które służą nam do osiągnięcia naszych celów, a odrzucamy pozostałe tworząc pewien obraz przedstawianej osoby.

Ostatnie wypowiedzi Ojca Świętego nie dotyczą głośno dyskutowanej pedofilii czy samochodów księży, ale Chrystusa. Dziś z okazji czuwania rodzin Papież Franciszek zaprasza rodziny utrudzone aby przyszli do Chrystusa, który da pokrzepienie, aby ich radość była pełna. We wcześniejszych wypowiedziach podkreśla, że spowiedź jest wyjściem na spotkanie miłości Jezusa, przyjęciem „łaski wstydu”, pozwalającej dostrzec Boże przebaczenie.

Wiedza specjalistyczna u specjalistów

Jeśli chcę być na bieżąco z nowościami motoryzacyjnymi wtedy wchodzę na branżowy portal. Onet.pl mimo rozbudowanego działu motoryzacja nie jest w stanie dostarczyć mi wyczerpującej wiedzy na temat, którego poszukuję. Identycznie jest z poznawaniem dokumentów i homilii Ojca Świętego. Wirtualna Polska przejęta niedawno przez Grupę O2 nie jest w stanie odpowiedzieć mi na pytanie: „Co Papież Franciszek powiedział podczas ostatniej niedzielnej modlitwy Anioł Pański?”. Co najwyżej przytoczy ostatnie słowa: „Dobrej niedzieli! Do widzenia i smacznego obiadu!”. Na moje pytanie odpowie tygodnik Niedziela, Gość Niedzielny albo serwis Radia Maryja. Może nam się to podobać lub nie, ale to tam znajdziemy cały tekst i w przypadku ostatniego medium również nagranie.

Kilka przydatnych linków

Poniżej macie listę linków, które mogą Wam pomóc dowiedzieć się czegoś więcej o tym co mówi Papież Franciszek.

Encyklika Lumen Fidei – do pobrania na komputer, tablet, czytnik lub telefon

Aktualności, Homilie, Anioł Pański, Audiencje, Przemówienia, Dokumenty – wszystko w dziale Franciszek

Podobne materiały jak powyżej ale w j. polskim w formie video

Jeśli znalazłeś jakąś literówkę, daj mi o tym znać poprzez zaznaczenie tekstu i wciśnięcie kombinacji Ctrl+Enter.

Będzie mi niezmiernie miło, jeśli dołączysz do mnie na Facebooku!

Kamil Lipiński – przedsiębiorca, bloger, projektant stron www, założyciel Mocnej Grupy Blogerów oraz człowiek, który ma wielką nadzieję na to, że można się czegoś sensownego o WordPressie dowiedzieć w 500 sekund.
Wierzący (bynajmniej nie w technologię) geek.
  • Tomasz Nawrot

    Papież Franciszek owszem może lubić kremówki, ale nie będzie związany z nimi tak jak Jan Paweł II, który to je uwielbiał i gdy się pomyślało o kremówkach miało się przed oczami – i nadal ma – Jana Pawła II, który to jak nikt inny będzie ich symbolem. Pomimo tego, że nie śledzę często tego, co dzieje się wokół obecnego Papieża to media dobrze docierają z informacjami do nas – ludzi – na co dzień, że jestem obeznany i wiem w sprawie, czego zabrano głos i się wypowiedziano.

  • Jestem prawie pewien, że Franciszek nie lubi kremówek, bo ich nigdy nie jadł. Może się to zmienić dopiero w 2016 kiedy odwiedzi Kraków ;)

    A tak zupełnie poważnie: słusznie prawisz, że do wielu osób dociera tylko pewna część wypowiedzi papieża. Nazwijmy je „wygodnych do słuchania”. Tylko odbiorców bym podzielił na kilka grup: katolicy z krwi i kości- oni na pewno z uwagą słuchają przekazu Franciszka na różne tematy. Drudzy to tacy „średni” katolicy, statystyczni wierni, którzy po wyjściu z mszy św. czasem zapominają co było w Ewangelii. Prawie na pewno nie przeczytali Biblii, żadnej enkcykliki itd… I myślę, że to właśnie oni mają najwięcej do „nadgonienia”. Bo łatwo usłyszeć to co się chce i co jest komuś na rękę (a raczej na ucho) :)

    Jest i trzecia grupa (do której sam siebie zaliczam): jeszcze katolik, ale od Kościoła tak daleko jak to tylko możliwe. Albo i dalej. Mniejsza o powody, bo u każdego są inne. Wiadomo, że najłatwiej i mi przyswoić „głośne” tematy, które porusza. Ale to dla mnie znak, że hierarcha kościelny jeśli tylko chce to może wywołać refleksję u każdego. Tylko tak niewielu tego chce, lub potrafi.

    Póki co pozostanę w 3 grupie. Na subskrybcję kanałów YT, TT jest za wcześnie. Ale cieszy mnie, że ktoś mówi moim językiem o swoich wartościach. Bo słuchać to ja lubię.

  • Pytanie z tytułu traktujcie jak pytanie retoryczne. :)
    Dzięki za podzielenie się swoim podejściem.

  • Popieram szukanie informacji u źródła. Popieram wsłuchiwanie się w nauczanie papieża w miejsce wsłuchiwania się w to, co z tego nauczania wybrały topowe media. Jestem w trakcie czytania Lumen Fidei, i chyba największy problem z tym, aby znaleźć czas na ogarniecie go w niewielu ratach, aby potraktować to nauczanie całościowo, a nie wybierać sobie fragmentów.
    Ps. Nawet przed przeczytaniem twojego komentarza nie miałam zamiaru odpowiadać na pytanie z tytułu, więc chyba tylko na obronie poczułam, że macierzyństwo odmóżdża;-)

    • Dokładnie tak!

      I warto nadmienić, że nie chodzi tu o krytykę mediów. Każde medium ma swoje priorytety i swój sposób przedstawiania rzeczywistości. Jedna stawia na rzetelne przekazanie informacji, a inna ślizga się po temacie, bo wie że w ten sposób będzie miała większą oglądalność. My jako konsumenci mamy wybór po jakie medium sięgamy.

Subscribe without commenting




Instagram

Raport o literówce

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: