Veturilo po pierwszym sezonie WordPress – podstawy tworzenia szablonów cz.2


Cześć, pamiętasz mnie?


04 grudnia 2012, 13:53 | 2 komentarze | 6 090

Byliśmy razem na wakacjach/obozie/spotkaniu szkolnym/rekolekcjach (niepotrzebne skreślić). Aktualnie pracuję w firmie X. Po rozpoczęciu pracy od razu o Tobie pomyślałem. Dzwonię do Ciebie, ponieważ wydajesz mi się osobą odpowiedzialną, która dba o swoje finanse. Czy miałbyś ochotę na spotkanie?

– Nie.

– Dlaczego?

– Z kilku powodów.

Po pierwsze

Trochę inaczej sobie wyobrażam podtrzymywanie znajomości.

Po drugie

Radzę sobie w tej materii dość dobrze i nie potrzebuję pomocy.

Po trzecie i najważniejsze

Nie oszukujmy się. Dzwonisz do mnie tylko dlatego, że jeszcze nie usunąłeś mojego numeru z telefonu. Jestem szansą na Twoją prowizję. Nie kumplem. Gdybym był kumplem to bym usłyszał w słuchawce: „Dawno nie gadaliśmy. Co u Ciebie słychać?” a nie kilka komplementów, które miałyby połechtać moje ego i tym samym uśpić czujność. Bardzo trafnie zakończyłeś rozmowę. Niezręczne „Dziękuję w takim razie za wysłuchanie” miało zarówno coś z suchego formalizmu, jak i było ekshibicjonistycznym przyznaniem się do tego, że nie dzwoniłeś po to, żeby posłuchać, ale żeby mówić.

Żeby potem nie było, że jestem zły

Kiedyś straciłem pół godziny w podobny sposób. Zadzwonił znajomy, bez tłumaczenia umówił się na spotkanie. Zamurowało mnie, kiedy na miejscu po zamówieniu kawy znajomy wyciągnął kartkę i zaczął rysować cyferki, łączyć je ze sobą i tłumaczyć o co chodzi w rewolucyjnym systemie, w który został wprowadzony. Tak bardzo był nastawiony na dzielenie się ze mną tą wiedzą tajemną, że mało brakowało, a by zapomniał powiedzieć na przywitanie „cześć” i podać ręki.

Powiedziałem wtedy: Słuchaj, nie widzieliśmy się 5 lat. Zadzwoniłeś, myślałem że chcesz o czymś pogadać, zapytać, nawet kasę pożyczyć (to byłoby w sumie lepsze). Mogłeś powiedzieć, że o to chodzi.

Nie mam nic przeciwko spotkaniom po latach. Jeśli znamy się i czytasz tego posta – nie wahaj się zadzwonić.

Jeśli chcesz coś zaoferować – napisz do mnie maila na spam@lipinski-kamil.pl. Obiecuję, że jeśli Twoja oferta będzie interesująca – oddzwonię.

Jeśli znalazłeś jakąś literówkę, daj mi o tym znać poprzez zaznaczenie tekstu i wciśnięcie kombinacji Ctrl+Enter.

Będzie mi niezmiernie miło, jeśli dołączysz do mnie na Facebooku!

Kamil Lipiński – przedsiębiorca, bloger, projektant stron www, założyciel Mocnej Grupy Blogerów oraz człowiek, który ma wielką nadzieję na to, że można się czegoś sensownego o WordPressie dowiedzieć w 500 sekund.
Wierzący (bynajmniej nie w technologię) geek.
  • Och, miałam tak, to znaczy podobnie.
    Była dziewczyna z którą znałam się przez internet i od lat planowałyśmy się spotkać, w końcu miało dojść do spotkania, zaczęła mówić, że jak coś to opowie mi o pracy, którą jej tata by dla mnie miał, pomyślałam, że coś o strony chodzi, a tu na miejscu okazało się, że cudownym rewolucyjnym sposobem zarabiania pieniędzy w domu jest nadal Amway!
    I tyle było praktycznie z rozmawiania, bo cały czas myślałam o tym, jak powiedzieć, że nie jest to coś co mnie interesuje w taki sposób, by nie urazić koleżanki…

    Nie na tym świat polega kurczę ;)

  • Kiedyś umówiłem się z żoną z doradcą (doradczynią) finansowym na darmowe spotkanie/pogawędkę. Akurat nie była to żadna znajoma, więc sytuacja trochę inna.

    W każdym razie… w życiu nie widziałem osoby, która by próbowała bardziej wymusić coś „psychicznie” na drugim człowieku niż ona. Chodziło o oszczędzenia i ubezpieczanie się, więc mówiła mnóstwo przykładów jak to jest niebezpiecznie, jak jej znajomi lub klienci mieli okropne wypadki, itp. itd. Jak to nie poskutkowało, to próbowała chociaż wziąć numery kontaktowe do naszych znajomych. Robiła to na litość – „bo tyle czasu poświęciłam i musiałam zapłacić kobiecie w call center 40 zł za namiar a tak to wrócę z niczym” (czy jakoś tak). Oczywiście nie daliśmy żadnego numeru, ale czuło się tą presję, jaką próbowała wywierać.

    Więc nieciekawa sprawa z tymi doradcami finansowymi… tym bardziej jeśli są naszymi znajomymi i działają w opisany przez Ciebie sposób.

Subscribe without commenting




Instagram

Raport o literówce

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: