Zwiększyłem dwukrotnie zasięg postów na FB i doszedłem do prostych wniosków Zlecenie na przytulenie


Co mi szkodzi – przyjmę ją do znajomych. Może coś z tego będzie?


09 listopada 2017, 07:57 | 37 komentarzy | 7 576

Fejkowe konta są na porządku dziennym. Wszyscy o nich wiemy, a mimo to codziennie ktoś z nas przyjmuje tego typu konta do znajomych. We wpisie wyjaśniam jak sprawdzić czy zdjęcie profilowe nie jest wykorzystywane przez kogoś innego i jak się ustrzec przed tego typu oszustwami na przykładzie Emilii Krakowiak, która postanowiła zaprosić mnie do znajomych.

Kiedy myślę o tym zjawisku przypomina mi się kawałek Westlife – Fool Again z jakże adekwatnym do całej sytuacji tekstem:

Baby I know the story
I’ve seen the picture
It’s written all over your face
Tell me, what’s the secret
That you’ve been hiding
And who’s gonna take my place

I should’ve seen it comin’
I should’ve read the signs
Anyway, I guess it’s over

Can’t believe that I’m the fool again

Prawda, że pasuje? Ale ja nie o tym. Zobaczcie jak to było.

Początek i koniec znajomości

Pozwólcie, że tym razem w nietypowy sposób przedstawię historię w porządku chronologicznym. Całość opatrzę komentarzem usiłując się wczuć w rolę faceta, którego młoda nieznajoma blondynka chce dodać do znajomych.

1. Zaproszenie do znajomości

Hurra! Emilka zaprasza mnie do znajomych. Ale zaraz, zaraz. Kim jest Emilka? Eh…  w sumie czy to ważne? Młoda, atrakcyjna blondynka zaprasza mnie do kontaktu to przecież nie będę bucem tylko przyjmę zaproszenie bez słowa zapytania skąd się znamy.

[Kursor najeżdża na niebieski klawisz “Potwierdź”. Myśli biegną jeszcze szybciej.]
Czym prędzej ją trzeba przyjąć do znajomych póki się nie rozmyśliła. Albo co gorsza, nie zorientowała się, że pomyliła mnie z kimś innym. O, świetnie – chodzimy do tej samej uczelni. Musimy się znać z korytarza, imprezy u Marka. A może z wspólnych zajęć? Hmm, ale ja przecież nie studiuję od 8 lat…

2. Rozmowa

No dobra. Skoro jej zupełnie nie kojarzę to zapytam skąd się znamy. Mam nadzieję że nie wyjdę na głupka. Szczerze mówiąc nie spodziewałem się, że odpowie. Wywiązała się krótka rozmowa:

3. Czas się dowiedzieć kim jest “Emilia”

Po napisaniu ostatniego słowa na Messengerze stwierdziłem, że sprawdzę kim jest Emilka. Tym bardziej że owo “szkodzi” wybrzmiało bardzo mocno w mojej głowie. Postanowiłem podjąć standardowe kroki przy sprawdzaniu czy zdjęcie, jakie używa jako profilowe jest gdzieś wykorzystywane w sieci.

Oto co zrobiłem (pokazuję na swoim zdjęciu na początku – później dowiesz się dlaczego – ale później wykorzystuję zdjęcie Emilki aby przekonać się gdzie je można jeszcze zobaczyć):

Wyszukiwanie po zdjęciu pozwoliło dowiedzieć się prawdy. Emilka w rzeczywistości okazała się Alexandrią Morgan, modelką z NYC. A raczej zawsze nią była, a konto Emilii Krakowskiej okazało się nieprawdziwe. Czemu tak sądzę? Raczej mało prawdopodobne, by Alexandria postanowiła szukać szczęścia w Polsce i przyjechała tu studiować na UKSW, z całym szacunkiem dla mojej alma mater. Dlatego właśnie postanowiłem napisać do osoby, która administruje fejkowym kontem i sprawdzić jego/jej reakcję.

4) Ostateczna konfrontacja

Krótka piłka. Po tych słowach zostałem zablokowany. Konto jest w dalszym ciągu aktywne i możecie sobie zerknąć na nie wchodząc na adres:

https://www.facebook.com/karmelka.karmelka/

Jeśli chcecie to możecie je zablokować albo zgłosić do Facebooka. Im mniej takich kont tym lepiej. Ja zablokować go nie mogę, ponieważ pod tym adresem widzę komunikat:

Gdybyście chcieli podkładkę – poniżej przesyłam link do prawdziwego profilu skąd mogło być pobrane zdjęcie Alexandrii:

 


Zacząłem szukać dalej. Krótki research sprawił, że znalazłem inne konto Emilii Krakowiak – być może tego samego właściciela. Mechanizm i tu był taki sam. Zdjęcie jest kradzione z profilu dostępnego w innym serwisie społecznościowym (w tej sytuacji oba z Twittera). Pokrzywdzona tym razem została piosenkarka Madison Beer.

 


W jaki sposób się ustrzec przed fejkami?

Skala tego zjawiska jest ogromna. Pokrzywdzone są najczęściej aktorki, piosenkarki i modelki. Oszuści wykorzystują zdjęcia, które wyglądają naturalnie aby nie wzbudzić podejrzeń. Używają przy tej okazji często danych, o których dowiadują się przeglądając nasz profil – aby uwiarygodnić znajomość i skłonić nas do przyjęcia do znajomych. Im więcej naszych znajomych przyjmie taką osobę, tym większą będzie miała siłę przebicia w social media. Emilia i ja nie mieliśmy wspólnych znajomych (łączyło nas teoretycznie tylko UKSW) ale gdyby moi znajomi w ciemno ją dodali, wtedy bym zobaczył, że mamy wspólnych znajomych i mógłbym bezrefleksyjnie zrobić to samo.

Co w takim razie możemy zrobić:

  • bezwzględnie sprawdzać każdą osobę przed dodaniem jej do naszych znajomych
  • nie przyjmować tych, których nie kojarzymy
  • w razie wątpliwości pisać i sprawdzać zdjęcia jak na powyższym przykładzie
  • jeśli mamy wątpliwości – sprawdzać czy nie mamy już znajomego o tym samym imieniu i nazwisku wśród znajomych, bo znajomy, którego zaproszenie dopiero teraz przyszło może okazać się dublem
  • nie podejmować pochopnych decyzji
  • polecić ten wpis dalej aby inni nasi znajomi byli ostrożni kogo wpuszczają na swój profil

Jeśli znalazłeś jakąś literówkę, daj mi o tym znać poprzez zaznaczenie tekstu i wciśnięcie kombinacji Ctrl+Enter.

Będzie mi niezmiernie miło jeśli dołączysz do mnie na Facebooku!

Kamil Lipiński – przedsiębiorca, bloger, projektant stron www, założyciel Mocnej Grupy Blogerów oraz człowiek, który ma wielką nadzieję na to, że można się czegoś sensownego o WordPressie dowiedzieć w 500 sekund.
Wierzący (bynajmniej nie w technologię) geek.
  • Jakaś instrukcja dla lajków, w jaki sposób sprawdzić, czy zdjęcie nie jest fałszywe? Tak to nieraz jest, że nieraz nawet w pośpiechu doda się ,,znajomego”, a potem trwa zastanawianie się, czy my w ogóle się znamy…

    • W jakim sensie dla lajków? Instrukcję jak sprawdzić zdjęcie umieściłem we wpisie ale nie wiem czy o to Ci chodziło.

      • dla laików* miało być ;)

        I najlepiej prawym na zdjęcie i “szukaj w google”, działa na Chrome w ten sposób, w innych przeglądarkach trzeba zapisać i wrzucić w images.google.com

        ale to też nie zawsze działa :D

      • Najszybciej faktycznie w Chromie przez “Szukaj obrazu w Google”. Tu zrobiłem przewodnik uniwersalny aby każdy mógł odtworzyć to samo na przeglądarce, którą na co dzień używa.
        Dodatkowo po instalacji rozszerzenia TinEye jest druga opcja “Search image with TinEye”. :)

  • O kurde :)

    “Młoda, atrakcyjna blondynka zaprasza mnie do kontaktu to przecież nie będę bucem tylko przyjmę zaproszenie bez słowa zapytania skąd się znamy.”

    A gdyby była starą łysą brunetką? :)))

  • Ostatnio miałam chyba z trzy takie zaproszenia. Żadnego nie przyjęłam, bo konta śmierdziały już z daleka.

  • W ogóle informacja o “wspólnych znajomych” potrafi nieźle wprowadzać w błąd. Z siedem lat temu pół mojego roku na studiach się na to nabrało. Koleżanka z roku miała dość mało spotykane imię i nazwisko, więc kilkoro znajomych wyszukało koleżankę na fb i zaprosiło do znajomych. Konto “koleżanki” nie miało zdjęcia i praktycznie żadnych informacji. Potem zaprosili ją inni, widząc że imię i nazwisko oraz znajomi się zgadzają.
    Po wrzuceniu w końcu profilowego dziewczyna okazała się być nastolatką z zupełnie innej części Polski, która pewnie dziwiła się, dlaczego tylu studentów pedagogiki specjalnej ciska w nią zaproszeniami :D Natomiast wspomniana koleżanka konta na fb nie ma do dziś ;)

    • Otóż to. Nie tylko trzeba uważać na duble ale też na fikcyjne konta osób, które nie mają FB.

  • A wypadałoby poinformować Emilię, że kradzież wizerunku jest w jakiś sposób karalny.
    Nie mam problemu z fejkowymi znajomymi, gdyż nie mam social Facebooka – zrezygnowałam z tego. Ale e-maile od fejkowych znajomych czasem dostaję ;-)))

    • Ja niestety już o tym jej/jemu nie napiszę. Zostałem zablokowany i nie mogę wysłać na to konto żadnej wiadomości.

      Wysłałem maila do menadżera tej modelki. Jeśli zgromadziła wokół siebie społeczność która ma siłę przebicia na FB to może uda się zablokować to konto. Chociaż to mi wygląda na walkę z wiatrakami.

  • Dlatego ja cyklicznie przeglądam znajomych, grupy i polubienia, by nie robić komuś sztucznego tłoku, choć tego chce, albo zweryfikować, czy czegoś sama nie przeoczyłam. Co gorsze miałam propozycję pracy z lokalnej gazety, gdzie z pomocą fejkowych kont są promowane artykuły tylko po to, by statystyki były na odpowiednim poziomie (2mln/mc). To bardzo smutna taktyka. Potem słyszałam: to ta gazeta, co Rosjanie ją na FB polecają…

    • Rosjanie na FB? No to dałaś mi do myślenia.

      • takie fejkowe konta zakładają moi lokalni działający w mediach… Ręce mi opadły… Aż boję się myśleć, że ryzykowałam swoje 10-letnie prawie nienaganne bytowanie na FB, bo zakładam że w którymś momencie FB wyłapie kto to tworzy.

  • eV

    Ja ostatnio miałam taką sytuację, że wysłał mi zaproszenie jakiś gostek. Nazwisko nic mi nie mówi, twarz też nie, patrzę a tu trzech wspólnych znajomych. No to uznałam, że napiszę do jednego z tych “wspólnych” z pytaniem, czy zna tego człowieka. Następnego dnia gostek miał już tylko 2 wspólnych znajomych.

  • Pawel Komosa

    a już myślałem że mam obsesje bo bezwzględnie sprawdzam każdą osobę przed dodaniem jej do znajomych :) to miłe, że to tylko ostrożność. Pocieszyłeś mnie

    • Już chciałem zacytować zasłyszane gdzieś hasło “Ufaj, ale sprawdzaj” ale zobaczyłem skąd pochodzi ten cytat więc zostańmy przy o ostrożnym dobieraniu znajomych :)

  • Też zawsze wszystkich sprawdzam. Większość nie odpisuje nawet na “znamy się?” ;) Najbardziej “lubię” zaproszenia od panów z Arabii Saudyjskiej (wtf?!) i wścibskich sąsiadek lub “przyszywanych cioć”, z którymi nie gadałam od 10 lat ;)

    • Czyli problem w dużej skali dotyka nie tylko mężczyzn? Nie powiem żeby było mi z tym lżej ale … przynajmniej razem w tym jesteśmy. :)

  • Sprawdzam każdego przed dodaniem go do znajomych własnie w ten sposób – rozmową i wyszukaniem profilowego.

  • Miałam ponad 400 znajomych, zeszłam do 160. Przyjmuję tylko ludzi których znam i z którymi faktycznie rozmawiam, albo cokolwiek interesuje mnie ich życie ;) nie ma ludzi z uczelni, czy z liceum, z tych ludzi, z którymi tylko się mijaliśmy, może na “cześć”, może nawet nie.

    “Znajduchów” brak. Jak ktoś zaprasza, to nawet nie wisi, od razu klikam ignoruj ;)

  • Też ostatnio dziwne rzeczy się dzieją wśród moich znajomych – jak tylko wyłapię to staram się pytać w świecie poza internetami czy aby nie założyli nowego konta… Marzę o dniu gdy usunę fejsa, swoją drogą ;)

  • A jakie są według Ciebie powody zakładania takich kont?

    • Nie wiem tak do końca – dlatego nie poruszałem tej kwestii w tekście – ale wydaje mi się że konta z dużą ilością znajomych są rzadziej usuwane na FB i marketingowy mogą z takich kont korzystać aby tworzyć wokół tekstów swoich klientów sztuczny tłok.

      Poza tym znajomi mają dostęp do większej ilości informacji o Tobie niż nieznajomi. Przyjmując znajomych-nieznajomych dajesz komuś niezłą porcję materiału o sobie samym i ten ktoś może ten materiał wykorzystać aby chcieć Ci coś sprzedać.

      Wymyślam na szybko ale nie wiem jak jest w rzeczywistości. Trzeba byłoby być po drugiej stronie, żeby być czegokolwiek pewien.

  • Tylko po co

  • myslobook.pl

    A mnie nie dalej jak przedwczoraj trafił się ktoś, kto podszył się pod moją koleżankę.. w celu wyłudzenia danych osobowych… wyglądało to niesamowicie naturalnie do momentu, kiedy pojawiły się dziwne pytania o sieć tel, do której należę…. i na szczęście w porę się zorientowałam.

  • Ostatnimi czasy dostaje wiele zaproszeń do znajomych ale raczej (w moim przypadku) są to tylko dietetycy, pewnie myślący że zdobedą nową klientkę która postanowi schudnąć dzięki diecie cud i milionach suplementów do tego 😄

  • Moja znajoma ostatnio znalazła na LinkedIn swoje zdjęcie… jako profilowe innej osoby. Przyznam, że ta sytuacja mnie zmroziła.

  • Bardzo ciekawy wpis :) Wrzuciłam go do mojej grupy :)

  • Rany, nie sądziłam dotąd, że takie rzeczy się dzieją. Nie rozumiem tylko po co… Ja ostatnio dostałam kilka zaproszeń, ale wiszą i czekają, bo nie kojarze ludzi, a jeszcze ich nie sprawdzałam. Dzięki, Kamil! 😃

  • No niestety. Dopiero, co pisałam o tym, że ludzie tworzą fałszywe konta, by kogoś zdyskredytować, ale czasami – odwrotnie – by móc napisać jakiejś firmie/restauracji/osobie pochlebną recenzję. Tylko by takie puste konta wyglądały na wiarygodne, powinny mieć jakichś “prawdziwych” w znajomych. Może to była właśnie taka sytuacja?

Subscribe without commenting




Instagram

Odwiedź profil na Instagramie

Raport o literówce

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: