Człowiek z teraźniejszości #2 #CzarnyProtest vs projekt ustawy o ochronie życia – gdzie Ci mężczyźni?


10+ produktów od blogerów, które musisz koniecznie kupić


18 października 2016, 22:42 | 11 komentarzy | 14 216

Pierwszy blog powstał 22 lata temu. Blogosfera kilka lat temu świętowała pełnoletność i mniej więcej od tego czasu coraz częściej mówi się o zarabianiu na blogach. A właściwie nie tylko mówi, bo coraz więc częściej można spotkać na blogach własne produkty i coraz częściej blogerzy otwarcie przyznają o zarobkach na blogu.

Trzeba przyznać, że vlogerzy są pod względem urozmaicenia lepsi od nas. Oni proponują bardzo często koszulki i gadżety, bardzo chętnie sprzedają przedmioty, które mogą mieć sentymentalny związek ze swoją – często rozrywkową – twórczością w sieci. Blogerzy stawiają na rozwój idei, edukację, niecodzienne podejście. Stąd najczęściej spotykanymi produktami wśród osób piszących blogi są książki i kursy on-line.

Książki

Znaczna większość książek dotyczy prowadzenia bloga i serwisów społecznościowych, marketingu oraz … kulinariów. Wiadomo, bloger oprócz tego, że pisze z myślą o innych i stara się być pomocny, lubi dobrze zjeść – stąd pewnie wysyp książek pomagających w doskonaleniu umiejętności kucharskich. Na tych się jednak nie będę skupiał. Zatrzymam się na książkach, które pomogą Ci w realizacji Twoich blogowych i biznesowych planów.

Kursy on-line i inne produkty

Drugą bardzo ważną gałęzią są kursy on-line. Tu jest większe zróżnicowanie tematyczne ale odnoszę wrażenie, że kursów jest znacznie mniej. Pojawiają się materiały dotyczące zarządzania czasem, sprawdzania pomysłów biznesowych, samodoskonalenia i budowania pewności siebie. Są również kursy dotyczące WordPressa (jak chociażby prężnie rozwijający się projekt 500 sekund, który mam przyjemność dla Was tworzyć), SEO albo zarabiania w sieci. Coraz częściej słyszę o otwarciu przez blogera sklepu internetowego i rozpoczęciu starań o klienta na rynku e-commerce. Kibicuję każdemu takiemu projektowi, bo wiem że sprzedaż przedmiotów fizycznych albo wirtualnych nie jest niczym prostym.

Ciekaw jestem jakie macie odczucia po zakupie książki albo innego produktu od blogera. Trafiliście na pełnowartościowy towar, którego nie zamierzacie się pozbywać czy na „minę” o której wolelibyście szybko zapomnieć?

Jeśli znalazłeś jakąś literówkę, daj mi o tym znać poprzez zaznaczenie tekstu i wciśnięcie kombinacji Ctrl+Enter.

Będzie mi niezmiernie miło, jeśli dołączysz do mnie na Facebooku!

Kamil Lipiński – przedsiębiorca, bloger, projektant stron www, założyciel Mocnej Grupy Blogerów oraz człowiek, który ma wielką nadzieję na to, że można się czegoś sensownego o WordPressie dowiedzieć w 500 sekund.
Wierzący (bynajmniej nie w technologię) geek.
  • Skusiłem się na książki Pawła Tkaczyka, Jacka Kotarbińskiego i Joanny Wryczy-Bekier. Ogólnie rzecz biorąc – nie zawiodłem się. Pytanie: czy ci autorzy to rasowi blogerzy czy blog to jedynie dodatek do ich działalności?

  • :( Myślałam, że będzie coś zaskakującego i trochę się zawiodłam… Nikt nie sprzedaje np. naczyń albo koszulek? Sprzedają!

  • Zestawienie tego co najważniejsze w blogosferze ;)

  • Posiadam kilka książek od blogerów – Michała Szafrańskiego, Tomka Tomczyka, Szymona Banaszczyka czy Karola Lewandowskiego – wszystkich poznałem osobiście, a książki ich autorstwa to była dobra inwestycja. ;)

  • Dzięki za nowe książki – jednej nie znałam, więc może napiszę do Mikołaja i będzie prezent ;)

    • Polecam szczególnie Finansowego Ninja. Im więcej się dowiaduję tym jestem coraz bardziej pewien że szybko mi się koszt zakupu zwróci :)

  • Szkoda, że „rasowi blogerzy” – cokolwiek to znaczy – praktycznie nie zajmują się literaturą piękną. I nie mam na myśli tylko prozy czy poezji, ale choćby reportaż. W ogóle odnoszę wrażenie, że tzw. trzon blogosfery jest bardzo autotematyczny. Jak taki zaklęty krąg samopowielajcych się odbić. Słyszysz „blogosfera – myślisz „kreowanie wizerunku” czy „jak skutecznie blogować”, a dopiero gdzieś daleko podróże, kultura… No, cokolwiek. A nawet to jest jakoś zabarwione tym autotematyzmem. Bo nawet do topowych blogerów dowolnego tematu przychodzi się też, by się dowiedzieć, jak oni TO robią. Na drugim biegunie zaś są ludzie pochłonięci całkowicie pozablogowymi zagadnieniami i na blogu tylko je dokumentujący. No ale ich jakoś trudno sobie wyobrazić na BFG, a i z „produktami” też chyba nie jest tak wesoło. Pewnie upraszczam, ale trochę tak to widzę.

    • Z bardziej znanych blogerów, którzy zajmują się reportażem jest Konrad Kruczkowski. I chyba tylko on, więc diagnoza bardzo trafna.

  • Uwielbiam książkę „Autentyczność Przyciąga” Ani Piwowarskiej. To dla mnie osobiście biblia copywritingu! :) Lubię czytać też książki Joanny Wryczy-Bekier :)

  • Dzięki Kamil za wzmiankę o moich produktach!

Subscribe without commenting




Instagram

Raport o literówce

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: