Prawo odwetu Wózek to nie koniec świata


10 powodów dla których powinieneś zostać blogerem


29 września 2013, 21:40 | 3 komentarze | 6 500

Dziś krótko. Spróbuję przekonać Cię do tego, żebyś założył swojego bloga.

Dlaczego warto blogować?

Pisząc rozwijasz swój warsztat. Pisanie dłuższych tekstów to coś innego aniżeli krótkie statusy na Facebooku (chyba że masz na imię Yuri – wtedy już nic nie wiadomo).

Blog jest sposobem na promocję Ciebie i Twojego biznesu. Sprzedajesz małe wełniane kotki? Robisz najlepszą na świecie szarlotkę i zależy Ci na tym, żeby wszyscy ją chwalili? Koniecznie załóż bloga. Oprócz dzielenia się swoim życiem (w takim stopniu w jakim sam o tym zadecydujesz) masz możliwość podzielenia się tym, co jest Twoją pasją. Gdy Twój blog stanie się popularny, zlecenia pojawią się same.

Możesz docierać do setek osób ze swoim tekstem, ideą, pomysłem. Nawet kiedy pracujesz i śpisz Twój blog odwiedzają i czytają różni internauci. Niektórzy wchodzą na chwilę i znikają, a inni zostają na dziesiątki minut czytając tekst za tekstem.

Statystyki własnego rozwijającego się bloga hipnotyzują. Miło jest patrzeć jak odwiedza Twój blog coraz więcej osób. Pojawiają się pierwsze komentarze, ludzie piszą maile i dziękują za wiedzę, którą przekazujesz. Tylko uważaj, żebyś nie zapatrzył się na statystyki, bo od ich oglądania ważniejsze jest pisanie.

Na blogowaniu można zarobić. Zastanawiałem się czy pisać o tym. Blogosfera dzieli się na tych, którzy zarabiają, resztę która nie zarabia, a wśród nich jest grupa, która zarabiać nie chce. Zaogniony konflikt pomiędzy jednymi i drugimi uniemożliwia spokojną na ten temat rozmowę. Przynajmniej na razie.

Blogując dołączasz do aktywnej społeczności. Blogerzy to grupa bardzo dynamiczna. Co prawda Kominek w swojej książce pisał o tym, że blogując musiał rezygnować ze spotkań ze znajomymi (albo wychodzić z nich wcześniej żeby dodać notkę na bloga), ale Ty tego robić nie musisz. Wszystko zależy od Twoich priorytetów. Przypuszczam, że dla większości z Was blog byłby swego rodzaju hobby, a nie sposobem na życie. Tak czy inaczej zakładając bloga i rozglądając się w polskiej blogosferze znajdziecie wiele osób aktywnych, zarówno zawodowo jak i życiowo.

Blogerzy jeżdżą na „kolonie” i lubi ich listonosz. Jeśli nie wiesz o co chodzi z kolonią blogerów to kliknij na link. To, że są z listonoszem na „Ty” nikogo nie powinno dziwić. Jeśli nie wiesz o co chodzi, znaczy że musisz nadrobić zaległości.

Będąc blogerem poznajesz wielu nowych ludzi. Co prawda możesz jednocześnie być uznany za dziwaka i ekshibicjonistę, ale co Ci szkodzi. Ważne że będziesz wpływowy dla dużej grupy osób będących Twoimi czytelnikami.

Bloger może więcej. Wyobraź sobie taką sytuację: firma telekomunikacyjna błędnie naliczyła opłatę abonamentową za rozmowy przez komórkę. Piszesz maila do firmy aby wyjaśnić sprawę. Zwykle takie wiadomości giną wśród setek innych ale konsultant zauważa Twoje nazwisko, kojarzy je z nazwą poczytnego bloga, i natychmiastowo przesyła sprawę na „poziom wyżej” gdzie jest traktowana jako priorytetowa.

Bloger staje się sam w sobie marką. Regularnie prowadzony blog, który zawiera stałe rytuały jest bez problemu rozpoznawalny przez internautów. Dobrym przykładem będzie tu Cyber Marian, który przed wakacjami wrzucił film na YouTube parodiujący innych vlogerów. Jeśli nie śledzisz polskiej vlogosfery to nie masz co tego oglądać. Ostrzegam, człowiek ma specyficzne poczucie humoru:

Jeśli znalazłeś jakąś literówkę, daj mi o tym znać poprzez zaznaczenie tekstu i wciśnięcie kombinacji Ctrl+Enter.

Będzie mi niezmiernie miło, jeśli dołączysz do mnie na Facebooku!

Kamil Lipiński – przedsiębiorca, bloger, projektant stron www, założyciel Mocnej Grupy Blogerów oraz człowiek, który ma wielką nadzieję na to, że można się czegoś sensownego o WordPressie dowiedzieć w 500 sekund.
Wierzący (bynajmniej nie w technologię) geek.
  • Tomasz Nawrot

    Każda informacja jest przydatna, ale też motywująca dla innych, którzy jeszcze nie piszą a chcieliby.

  • A ja się jak zwykle grafomańsko rozpiszę:

    1. True. Jak w każdej dziedzinie. Im więcej coś robisz, tym jesteś lepszy. Ale dotyczy to tylko tych, którzy CHCĄ się rozwijać. Istnieją blogi prowadzone od lat a wciąż wyglądają, jakby bloger zaczął dopiero wczoraj.

    2. Nie rozpędzałbym się tak. Dużo też zależy od szczęścia. Są blogi dostrzeżone niemal od razu, inne na swoje 5 minut czekają latami. Niestety nie zawsze popularność bloga przekłada się na ilość zleceń.

    3. Tu się zgodzę, ale dotyczy to wszystkiego co się znajduje w internecie.

    4. Oj tak. Czasami można patrzyć i patrzyć jak słupki rosną. Niektórzy dłużej niż w statystykach, siedzą tylko na Fejsbuczku.

    5. Może i można, może i nie można. Temat ostatnio dosyć kontrowersyjny :)

    6. To też dużo zależy od nas. Ja bloguję od kilku lat i moją jedyną społecznością jest kilku internetowych znajomych. Mimo iż sporo blogerów jest z Lublina, jakoś nie było jeszcze okazji się spotkać w realu :)
    A jeśli chodzi o kominkową rezygnację ze spotkań, co gość coś pieprzy. Może po prostu była to dobra wymówka, żeby nie siedzieć z nimi, bo nie chciał? Przecież nie publikuje codziennie a pisanie nie zajmuje aż tyle czasu, żeby nie posiedzieć dłużej z kumplami?

    7. Co ciekawe, ja na kolonie jeździłem na długo przed erą blogów, teraz nie jeżdżę :)

    8. Jak w punkcie #6.

    9. Uuuu… To trzeba być naprawdę baaaardzo znanym blogerem (czyli jednym z kilku tych samych gęb) albo specjalizować się akurat w tej dziedzinie, w której załatwiamy sprawę (np. Samcik od bankowości, którego znają wszystkie banki i faktycznie samym nazwiskiem załatwia wiele spraw, bo nie chcą z nim zadzierać). Pozostałe 99% blogerów może sobie tylko o tym pomarzyć.

    10. To już szybciej, ale tez zależy od środowiska. Ja np. jestem jakąś tam rozpoznawaną w naszym środowisku marką, ale daleko mi do załatwienia czegokolwiek samym nazwiskiem i prowadzeniem bloga :)

  • Ważne aby w pozytywny sposób się wyróżniać. Jeśli trochę orientujemy się w blogosferze to zwykle potrafimy kilka zdań powiedzieć o topowych blogerach. Wszystko dlatego, że obrali konkretny kierunek i byli konsekwentni w kreowaniu własnego wizerunku.

    Odnośnie popularności i specjalnych względów – niekoniecznie trzeba być bardzo znanym. Ludzie coraz częściej pozytywnie reagują na informację, że prowadzisz bloga. Od pewnego czasu na blogi jest moda. Tygodniki upadają (mało kto wie, ale 40 lat temu „Przekrój” miał nakład 700 tys. egzemplarzy, obecnie sprzedaje niecałe 20 tys. i nieznana jest jego przyszłość), a blogi się rozwijają i rozwijać będą.

Subscribe without commenting




Instagram

Raport o literówce

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: