Netvibes – ogarnąć potop informacji - Kamil Lipiński

Netvibes – ogarnąć potop informacji


Napisane: 07-02-2012 18:34:13 przez Grzesiek Skomentuj jako pierwszy.

Wyobraź sobie Google Readera który wyświetla treści poszczególnych kanałów RSS, a także zbiera notatki, widżety, linki w jednym miejscu tworząc tablicę. Twoje wyobrażenie od dziś nosi nazwę Netvibes.

Podgląd strony publicznej na Netvibes.

Kilka miesięcy temu na tym blogu pojawił się wpis dotyczący RSS – technologii umożliwiającej wygodny dostęp do informacji z różnych źródeł. W większości czytników „wygoda” jest niedoskonała, gdyż prezentują one kanały RSS jako tekstową listę nagłówków – w odróżnieniu od nich, Netvibes wyświetla kanały przestrzennie, umożliwiając szybkie przejrzenie najnowszych wpisów z różnych źródeł. Ponadto, oprócz kanałów RSS, umożliwia dodawanie innych treści i stworzenie publicznej strony z kanałami RSS. Korzystając z tej możliwości, stworzyłem przykładową stronę, której fragment znajduje się na powyższym screenie.

Jak widać, kanały RSS są wyświetlane w niewielkich widgetach.

Na przykładowej stronie umieściłem m.in. kanał strony dobreprogramy oraz tego bloga. Można wyświetlać listę wpisów razem z obrazkami, które one zawierają (patrz: widget z kanałem tego bloga). Kanał obok dostarcza głównie obrazków – dlatego postanowiłem wybrać opcję, która najbardziej eksponuje właśnie grafiki.

Oprócz kanałów RSS, na stronie umieściłem notatki, które wykorzystałem do umieszczenia komentarzy, a także kilka widgetów-linków.

W pierwszej kolumnie od lewej (niewidoczna na screenie) znajduje się notatka zawierająca 2 linki oraz coś wyjątkowego – fragment strony internetowej. W jej przypadku zastosowanie RSS nie byłoby zbyt wygodne, dlatego postanowiłem ją wyświetlić wprost w czytniku. Zarówno szerokość jak i wysokość tego fragmentu strony można ustawić – wysokość musi wynosić od 100 do 1000 pikseli i jej wartość musi być podzielna przez 50 (100, 150, 200…). Szerokość można ustawiać praktycznie dowolnie, przesuwając specjalny „uchwyt”.

Czytnik RSS Netvibes.

Tak naprawdę możliwości konfiguracji Netvibes są o wiele większe – dostarcza on wielu użytecznych widgetów, umożliwia ustawienie ilości kolumn (oraz ich układu – wtedy nazywanie ich „kolumnami” traci sens; są to raczej „obszary”), zalogowani użytkownicy mogą korzystać z polskiej wersji serwisu. Gdy już postanowimy wejść do wpisu, jest on wyświetlany sposób przypominający Google Reader albo (jeśli chcemy) automatycznie na stronie źródłowej. Ponadto możemy korzystać z kart, których funkcjonowanie jest podobne do działania kart w przeglądarce – na każdej karcie możemy zupełnie niezależnie umieszczać kanały, widgety itp. Dostępny jest także duży wybór skórek.

Wady? Tłumaczenie na język polski nie jest jeszcze pełne i w niektórych miejscach „prześwituje” język angielski. Ponadto, w odróżnieniu od Google Readera, Netvibes nie obsługuje niestety sortowania „od najstarszego” i sortowania „magicznego”. Nie przyjmuje też błędnych kanałów, w których nie ma dat wpisów.

Czy to ważniejsze od rozkładania treści w przestrzeni?

O autorze

Grzesiek Grzegorz Pietrzak - Student na wydziale EiTI Politechniki Warszawskiej. Tworzy popularnonaukowe newsy na stronie sofizmat.pl.



Skomentuj