Jak zyskać na promocjach banków? Człowiek z teraźniejszości #2


Facebook zmienia zasady gry. Od dziś strony mają ukrytą liczbę fanów.


21 października 2016, 21:27 | 12 komentarzy | 26 315

To było w zasadzie do przewidzenia. Ostatnie decyzje Facebooka dotyczące zmian w najpopularniejszym serwisie społecznościowym nie były decyzjami, które popychały portal naprzód. Raczej sprawiały wrażenie eksperymentów wynikających z braku pomysłu na dalszy rozwój. A jak to w życiu bywa, wyciągając pomysły z kapelusza czasami zdarza się wyciągnąć zgniłe jajo.

Nie wiem ile mam fanów. Moje życie straciło sens!

Spokojnie. Licznik polubień na stronach nie zniknął tylko został ukryty. Po prawej stronie już go nie znajdziesz, ale za to kiedy przejdziesz do opcji „Osoby, które to lubią” owym „to” okaże się Twój fanpage.

osoby-ktore-to-lubia

Liczba polubień jest widoczna także w polu wyszukiwarki, w podglądzie po najechaniu na nazwę fanpage’a, a także w Like Boxach na stronach www. Można ją także wywołać przy pomocy wielu różnych wtyczek i przypuszczam, że FB nie będzie blokował możliwości jej wyświetlania.

Postawiłem sobie przy tej okazji pytanie – co usiłuje osiągnąć Facebook wprowadzając tę zmianę? Przecież ten wskaźnik był jednym z najważniejszych podczas sprawdzania nowej strony. Liczba osób, która polubiła stronę nie tylko miała znaczenie dla administratorów, ale także dla reklamodawców, którzy sprawdzając ilość fanów chętniej podejmowali współpracę z blogerem. Teraz będzie to bardziej utrudnione.

Na co usiłuje zwrócić uwagę Facebook?

Wydaje mi się, że ukrycie ilości polubień jest elementem strategii, która ma zachęcić administratorów do bardziej regularnego wrzucania ciekawych treści. Każdy kto na co dzień zajmuje się prowadzeniem fanpage’a wie, że z Facebookiem jest trochę jak z Tamagotchi. Trzeba go nakarmić, bo inaczej umrze.

Strona posiadająca kilkanaście tysięcy polubień, ale dawno nieaktualizowana ma mniejszą wartość marketingową aniżeli fanpage z mniejszą ilością polubień ale za to aktualizowany codziennie. A jeszcze większą wartość ma fanpage, który potrafi tak „flirtować” ze swoimi fanami, że wzbudza bardzo duże zaangażowanie. Wtedy nawet mniejsza regularność nie jest problemem, a udostępnienia tego typu materiałów są odpowiedzialne za duży zasięg.

Jeśli zastanawiacie się, czy decyzja o ukryciu fanów na Facebookowych stronach może przyczynić się do spadku reputacji Facebooka to spieszę z odpowiedzią. Wydaje mi się, że choć już teraz jest to odebrane negatywnie w branży to nie zmieni przyzwyczajeń ludzi i nie spowoduje odpływu użytkowników. Zmienimy przyzwyczajenia i za miesiąc nie będziemy pamiętać o tym, że tam gdzieś z prawej była w widocznym miejscu liczba fanów. Zapewniam Was o tym!

Kto skorzysta na ukryciu fanów?

Zdecydowanie skorzystają grupy, które rządzą się innymi prawami aniżeli strony i które od kilku lat przeżywają prawdziwy boom na portalu Marka Zuckerberga. Skorzystają także mniejsze strony, które dotychczas nie mogły przekroczyć magicznej liczby kilkuset fanów, ponieważ od teraz będą „niemalże” równe z dużymi, popularnymi fanpage’ami. Miejmy nadzieję, że skorzystamy na tym wszyscy, pod warunkiem, że na FB pojawi się więcej treści i algorytm będzie pokazywał tą treść, która jest najciekawsza.

Ciekaw jestem co sądzisz o zmianie?

EDIT: Dziś (22.10.2016) od rana liczba fanów jest znów widoczna. Czy tylko na chwilę? Czas pokaże.

Będzie mi niezmiernie miło jeśli dołączysz do mojej społeczności na Facebooku. Serio!

O autorze

Kamil Kamil Lipiński - przedsiębiorca, bloger, projektant stron www, założyciel Mocnej Grupy Blogerów oraz 500 sekund. Wierzący (bynajmniej nie w technologię) geek.

  • Kamil jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze. Zapewne już mają plan jak to spieniężyć. ;)

    • Pewnie tak. Jak już ktoś napisał na FB, w momencie kiedy istotna jest nie liczba fanów, a zasięgi – w takiej sytuacji pieniądze nie będą trafiać nie do osób, które zarabiają na nielegalnym dodawaniu tysięcy fanów ale do Facebooka, który będzie mógł dowolnie zasięgami sterować.

  • Wczoraj zauważyłam i troszkę się przeraziłam, ale już mnie uspokoiłeś.

  • eV

    Podoba mi się ta zmiana. Tak jak nikt nie chwali się tym, ile ma na koncie, zanim nie trafi na okładkę jakiejś gazety, tak liczba lajków też nie powinna być uznawana za wyznacznik jakości jakiejś strony – zwłaszcza że na ogół bierze się ona nie z wartościowych treści a z pisania pod wyszukiwarki i kupowania fanów.

  • Z tego co wiem to były zwykłe prace serwisowe i lajki już wróciły :P

  • I to akurat teraz, kiedy liczba polubień mojej strony zaczęła się zwiększać! Wrrrr…… >=(

Subscribe without commenting




Instagram

Odwiedź profil na Instagramie