Szybki telefon do restauracji w okolicy i krótkie pytanie potrafi sprawić tyle radości, że aż miło.

Ja: Dzień dobry.
Kelnerka: Dzień dobry. W czym mogę pomóc?
J: Czy mają Państwo Wi-Fi w restauracji?
K: Sekundę, już proszę szefową.
J: (myśli) Oho, zaczyna się
K: (szeptem) Jakiś Pan dzwoni…
Szefowa: Halo, słucham Pana.
J: Dzień dobry, czy mają Państwo internet bezprzewodowy w restauracji. Wi-Fi?
S: To jest pytanie do mojego syna, bo coś tam zakładał, ale nie jestem pewna…
J: Potrzebuję mieć 100% pewność, ponieważ chciałem spotkać się u Państwa z klientem i jest nam potrzebna sieć bezprzewodowa. Czyli nie jest Pani pewna?
S: Nie.
J: W takim razie będę szukał. Dziękuję
S: Do widzenia.





Pełna zgoda. Oczywiście nie każdy w knajpie potrzebuje Wi-Fi, ale jeśli szuka się takowej to powinno się dawać do zrozumienia właścicielowi, że nie oferując sieci bezprzewodowej traci klienta.